Blog > Komentarze do wpisu

Muzyczne opowieści ze Śródziemia

Za nami kolejny pokaz w Jaremie. 15 listopada obejrzeliśmy i wysłuchaliśmy muzycznych Opowieści ze Śródziemia Ani i Marcina Bonikowskich. Dla Ani i Marcina to swoisty jubileusz. 15 lat wspólnych wypraw w najbardziej odległe i całkiem bliskie zakątki świata. To też już 15 lat wspaniałych podróży slajdowych na ekranie Jaremy - 22 pokazy z Azji, Afryki, obu Ameryk, Europy... Tym razem wybraliśmy się do "Orientu Śródziemia", czyli na wschodnie wybrzeża Morza Śródziemnego - do Grecji, Egiptu, Izraela, Jordanii i Turcji. W tych śródziemnomorskich wojażach towarzyszyły nam przede wszystkim nastrojowe i wielobarwne głosy wspaniałych wokalistek. Ale po kolei.

Muzyczną opowieść rozpoczęliśmy od Aten, spacerując po małych uliczkach, pośród kamieniczek i kolorowych, ateńskich bazarów. Naturalnie, nie mogło zabraknąć antycznych zabytków, a w zasadzie tego, co z nich pozostało - starożytne budowle, mury, kolumny, panteony, Akropol... Od samego początku w pogodny nastrój wprowadziła nas piosenka Snakes and Ladders Basi Bulat, z jej debiutanckiego albumu Oh, My Darling (2007). Urocza blondynka z Kanady o polskim pochodzeniu, wychowana na ekologicznej farmie, w prowincjonalnym, kanadyjskim miasteczku, w lesistym stanie Ontario. Tam uprawia zdrową żywność, a w wolnych chwilach muzykuje z przyjaciółmi. Kontakt z naturą decyduje o charakterze jej muzyki. W jej delikatnych, słodko-gorzkich piosenkach, podbarwionych starym jazzem i ragtimem, wiele jest niekonwencjonalnego brzmienia. W nagraniach oprócz gitary akustycznej pobrzmiewają smyczki, fortepian, ukulele, dulcymer i bębenki. W połączeniu z niewinnie brzmiącym głosem, daje to niezwykle urokliwy klimat. Oryginalny głos raz jest delikatny i lekki, innym razem mocny i nasycony emocjami. Melodyczny entuzjazm Basi jest niczym pełnia wiosny - muzyka jest ciepła, pełna elegancji i bogata w dźwięki, a jednocześnie zwiewna jak powiew bryzy.

Z wielkomiejskich Aten przenosimy się na archipelag Cykladów. Kilka spędzonych dni na wyspie Naxos, pozwoliło wczuć się w leniwy, późno-letni klimat Śródziemia. Nieśpiesznie obserwujemy małe miasteczka, uliczki, białe kamieniczki, kamienne kościółki, wzgórza pełne gajów oliwnych i śródziemnomorskiej przyrody. Przy takich to krajobrazach wsłuchujemy się w pieśni Souad Massi - pięknej i niezwykle uzdolnionej wokalistce z Algierii, z wyjątkową barwą głosu. Przy akustycznym, gitarowym akompaniamencie, Souad wykonuje utwory z pozoru spokojne, ale zarazem pełne lirycznej ekspresji, czaruje i wzrusza naturalnością. Z wyczuciem łączy motywy arabskie, pełne wpływów folkloru berberyjskiego, z elementami popu i rocka (Ilham). Słuchamy utworów z jej ostatniej płyty Mesk Elil (Honeysuckle) (2007). Massi przykłada wielkie znaczenie do swoich tekstów, i to nie tylko ze względu na interpretację i wiarygodność z jaką śpiewa. W Algierii cieszy się wielkim uznaniem fanów z powodu przesłania, jakim wypełnia swoje teksty. Przebija w nich głęboki smutek z powodu trwającej wojny domowej, ograniczania osobistych praw i wolności.               

Po Cykladach szybkie przenosiny do Egiptu, na Półwysep Synaj, do nadmorskiego kurortu Dahab. A tu, pełne raf koralowych plaże Morza Czerwonego, beduini z wielbłądami, a z klubowych głośników słychać Basię Bulat i bezpretensjonalną, radosną piosenkę  Before I Knew - o pierwszej miłości (fajny cover na głos, dłonie i ukulele). Wędrujemy na północny-wschód, do Izraela. Poprzez piaszczyste pustynie Synaju, miasto Eljat, docieramy do rozłożonej na Wzgórzach Oliwnych Jerozolimy. Spacerując po pustych, porannych uliczkach, oglądając kościoły i złocone cerkwie w kwartale chrześcijańskim, doznajemy wizualno-dźwiękowych "iluzji poranka" (sic), wsłuchując się w piękną, folkową balladę Souad Massi - Raoui (The Storyteller) - przejmującą opowieść ze Śródziemia. W trakcie wędrówki po części żydowskiej, obserwowaniu rozmodlonych Chasydów i zaganianych, brodatych Żydów, wyczuwamy wyraźny, kołyszący rytm - puls tego miasta. To bujający kawałek Jerusalem, w wykonaniu Matisyahu, ortodoksyjnego, chasydzkiego Żyda, grającego reggae, wokalisty i rapera z Nowego Jorku. Jego pulsujące utwory łączą w sobie jamajskie rytmy oraz rapowane teksty, opowiadające o historii Izraela. Prosta i radosna muzyka, natchniona, a przy tym niezwykle autentyczna. Jerusalem, if I forget you... Matisyahu nawija w stylu ragga biblijne psalmy oraz przywołuje nadejście Mesjasza, a wszystkiemu towarzyszy rozkołysana, dancehall'owa muzyka.

W dalszą trasę wyruszamy do Jordanii, gdzie przez graniczne Góry Mojżesza, miasteczko Wadi Musa, dojeżdżamy do Petry i wąwozu pełnego wykutych w skałach dawnych świątyń, pieczar i grobowców. W podróży prowadzi nas magiczny i wzniosły śpiew Lisy Gerrard, w dwóch nagraniach z jej solowej płyty The Silver Tree (2006). Australijska czarodziejka dźwięków, znana z legendarnej formacji Dead Can Dance, proponuje nam wycieczkę-misterium. Lisa wabi słuchacza uduchowionym głosem, niczym syrena żeglarza swoim śpiewem. Urzeka pięknem, pozostawiając każdego w stanie głębokiej zadumy. Jej pieśni są niczym modlitwa. Wręcz wypływają z nich prawdziwe emocje, ciepło i naturalność. Oniryczne dźwięki, pełne tajemnic i niezwykłych, urzekających klimatów. To muzyka niezwykła, urokliwa, warta uważnego wsłuchania się. Wystarczy zgasić światło i wypełnić pokój kojącymi zmysły, ambientowymi dźwiękami… Samotna podróż w głąb siebie, uchwycona w formie abstrakcyjnych, muzycznych pejzaży, pięknie ubarwiających malowniczy zachód słońca nad Petrą. 

Podążając dalej śladem muzycznej karawany Ani i Marcina, docieramy na Pustynię Wadirum. Czerwony piasek, skały, beduińskie namioty, wielbłądy i mnocleg na pustyni. Te bajkowe krajobrazy muzycznie ilustruje Arabian Waltz. To Yo-Yo Ma, światowej sławy japoński wiolonczelista, od kilkunastu lat podróżujący muzycznym szlakiem słynnego Marco Polo. Jego fascynacja kulturami odwiedzanych krajów, zaowocowała powstaniem niezwykle ciekawego projektu - The Silk Road Ensemble - muzyków reprezentujących różne kultury, ale mających wspólne, tradycyjne korzenie, połączone ideą muzycznej podróży Jedwabnym Szlakiem. W całkowitym skupieniu wsłuchujemy się w etniczne improwizacje, osadzone w podniosłych brzmieniach Orkiestry Symfonicznej z Chicago.

Ostatni kraj na trasie tej śródziemnomorskiej podróży to Turcja i jej malownicze "Turkusowe Wybrzeże". Odwiedzamy małą miejscowość Fethie oraz małe wysepki porozrzucane wzdłuż brzegu. Souad Massi wraz z Daby Toure - wokalistą i gitarzystą z Mauretanii - w rytmicznym, afrykańskim kawałku Manensa Asli (Miwawa) (I Won't Forget My Roots), śpiewają o swoich korzeniach, o kulturowej tożsamości, bogactwie tradycji i etnicznej różnorodności. Udajemy się na rejs jachtem wzdłuż wybrzeża. Docieramy do Kash, gdzie wprost z morskich fal wyłaniają się antyczne zabytki, ruiny i grobowce. Słuchamy kołysankę Nami (Angel) z niezwykłej płyty Lullabies from the Axis of Evil (2004), zaśpiewaną wspólnie przez Syryjkę Vivę Killisly Chachati oraz Katię Cardenal z Nikaragui. Ta zjawiskowa zupełnie płyta to pomysł norweskiego gitarzysty i producenta Knuta Reiersruda, który doprowadził do spotkania śpiewających kobiet z krajów tzw. "osi zła" i "obrońców demokracji" (to wojenna retoryka G.W.Busha). Łącząc jakże odmienne kultury (jednak w ściśle kulturowych odniesieniach), zaproszone do projektu pieśniarki snują swe kołysankowe opowieści, z wprawą wielkich ludowych opowiadaczy historii. Używając przeróżnych forteli (gdyż zwyczaje w tych krajach są specyficzne - zwłaszcza w islamie prawo dla kobiet nie jest zbyt łaskawe), udało się norweskiemu muzykowi dotrzeć do śpiewających kobiet w Palestynie, Iraku, Iranie, Afganistanie, Syrii, Korei Północnej i na Kubie. W każdej z piosenek zmiksowano nagranie dokonane przez panie z wymienionych krajów w terenie, ze studyjnymi partiami zaśpiewanymi przez wokalistki ze świata zachodniego. Tak jak kultury i tradycje krajów, z których pochodzą wokalistki, powstało czternaście fascynujących kołysanek, w różnych tonacjach, barwach, harmoniach, językach i kontekstach religijno-społecznych. Płynąc dalej do Devre - niewielkiej wioski na wyspie, prawdziwym królestwie pomidorów i szklarni - wsłuchujemy się w głos jednej z uczestniczek tego projektu. To pochodząca z Nazaretu w Galilei Rim Banna w piosence The Mirrors of My Soul. Obdarzona delikatnym głosem i muzykalnością Palestynka, odwołuje się do swoich muzycznych korzeni, ziemi z której pochodzi - śpiewa tradycyjne pieśni z Palestyny, a muzykę czerpie z arabskiej tradycji. W połączeniu z norweską nostalgią, sterylnością brzmienia i dbałością o realizację, daje to świetny, dźwiękowy efekt. Prawdziwa perełka folkowej ballady. Nostalgicznie romantyczne klimaty odnajdujemy z Anią i Marcinem, po kilkunastu latach, w nadmorskiej miejscowości Cirali, wśród dzikich plaż, kwiatów, spacerując w blasku zachodzącego nad plażą słońca. To tu ostatni już raz słyszymy delikatny głos Basi Bulat, w rytmicznie wyklaskiwanym utworze I Was a Daughter.

Ze Śródziemiem żegnamy się w Antalyi, dużym mieście, z zabytkowym, pięknym Starym Miastem, gdzie zachowało się niezwykle dużo "prawdziwie tureckiego ducha". Spacerując po starej Antalyi słuchamy wspaniałej, jazzowej gitary w melodii Probability Cloud. Gra Bill Frisell - jeden z najbardziej oryginalnych gitarzystów - ze swojej najnowszej płyty History, Mistery (2008). Ta ilustracyjna muzyka, skomponowana została specjalnie do multimedialnego przedstawienia (animacji znanego komiksu), przez co jest bardzo subtelna i plastyczna. I to właśnie taka delikatna, nastrojowa, często emocjonalna muzyka, śpiew niezwykłych wokalistek, będzie mi się kojarzył z tym pokazem - muzycznymi Opowieściami ze Śródziemia.   

opracowanie muzyczne pokazu: Ania i Marcin Bonikowscy

Playlista:

1) Basia Bulat - Snakes and Ladders (Oh, My Darling, 2007)              
2) Sony (6) 
3) Souad Massi - Ilham/Inspiration (Mesk Elil/Honeysuckle, 2005)                                                                          
4) Souad Massi - Hagda Wala Akter/ There's Worse (Mesk Elil/Honeysuckle, 2005)
5) Basia Bulat - Before I Knew (Oh, My Darling, 2007)
6) Souad Massi - Raoui/The Storyteller (Raoui, 2001; Focal: The Spirit of Sound, Vol.5, 2002)
7) Matisyahu - Jerusalem (Youth, 2006)
8) Lisa Gerrard - Come Tenderness (The Silver Tree, 2006)
9) Lisa Gerrard - Abwoon/Our Father (The Silver Tree, 2006)
10) Yo-Yo Ma and The Silk Road Ensemble, Chicago Symphony Orchestra - Arabian Waltz (New Impossibilities, 2007)
11) Souad Massi & Daby Toure - Manensa Asli (Mi Wawa)/I Won't Forget My Roots (Mesk Elil/Honeysuckle, 2005)
12) Viva Killisly Chachati & Katia Cardenal - Nami/Angel (Lullabies from the Axis of Evil, 2004) 
13) Rim Banna - The Mirrors of My Soul (The Mirrors of My Soul, 2005)
14) Basia Bulat - I Was a Daughter (Oh, My Darling, 2007)
15) Bill Frisell - Probability Cloud (History, Mistery, 2008)
wtorek, 25 listopada 2008, piotrpiegat
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/11/26 23:53:50
Mieliśmy być z Jolą na tym pokazie, lecz niestety dzieciarnia nam się pochorowała. Szczerze żałuję, ominęło mnie coś naprawdę ważnego :( Jola mniej smutna, bo nie musiała wspinać się po schodach :)

Wirtualne Gęśle