Pokaz zdjęć Anety i Szymona Parulskich z podróży na Antarktydę był jubileuszowym, dwusetnym pokazem, który odbył się w Jaremie. Pierwsze pokazy zorganizowaliśmy na przełomie 1991 i 1992 roku, jeszcze w starej, "podziemnej" siedzibie Klubu. W rolę ekranu wcieliło się wówczas rozpostarte na długim drągu prześcieradło, a muzyka dobiegała z niewielkiego, kasetowego "jamnika". Tak to się zaczynało. Na jesieni 1993 po raz pierwszy wdrapaliśmy się na trzecie piętro Wieży, do nowej Jaremy. Do dzisiaj jest to miejsce, w którym spotykamy się, aby oglądać zdjęcia, słuchać muzyki i opowieści z dalekich wypraw. Jaremowi podróżnicy byli już na wszystkich kontynentach, choć najtrudniej dotrzeć było na ten najdalszy, siódmy kontynent - Antarktydę.
Pomimo, że celem wyprawy był Półwysep Antarktyczny, poczuć mogliśmy ogrom całej Antarktydy. Olbrzymie góry lodowe oraz wielkie połacia śniegu powodują, że zwątpić można w globalne ocieplenie klimatu. Zanim dotarliśmy do mroźnej Antarktyki, trzeba było przejechać wzdłuż Ameryki Południowej, poczynając od krótkiego spaceru po ulicach Buenos Aires i Montevideo. Towarzyszyły nam przy tym piosenki popularnych muzyków z Argentyny, zamieszczone na składance SE Sin Estribos, Vol.1 (2001). "Bez Strzemion", to popularny program TV, w którym przedstawiani są wykonawcy inspirujący się argentyńską muzyką ludową - zarówno andyjską, latynoską, jak i miejską - jednakże w silnie skomercjalizowanej formule, przystosowanej do potrzeb masowego odbiorcy. Utwór Solita y sola, to współczesny andino-pop w wykonaniu grupy Los Amigos.
Grupa gra i śpiewa utwory oparte na rytmach andyjskich, z wykorzystaniem tradycyjnych instrumentów (charango, sikus). Tamara Castro była popularną piosenkarką młodego pokolenia, inspirującą się folklorem Argentyny. W 2006 roku, mając zaledwie 34 lata, zginęła w wypadku samochodowym pod Santa Fe. Przebój Aguante Barrio z płyty Lo mejor de mi... (2002), oparty na latynoskiej melodyce i brazylijskich rytmach, to przykład latino-pop'u, znanego choćby z brazylijskich telenowel.
Tierra del Fuego - puerta a la Antartida - "Bramą na Antarktydę" jest Ushuaia na Ziemi Ognistej - najdalej na południe położone miasto na świecie. To stąd wyruszają statki i ekspedycje w kierunku lodowego kontynentu. W Ushuaia mieszka i tworzy elektroniczne ilustracje muzyczne Ruben Nievas. Jego syntezatorowe dźwięki z płyty Antartida - Silencio que agrieta el mar (2007), towarzyszyły nam przez cały rejs wzdłuż brzegów Antarktydy. "Cisza roztrzaskanego morza" to projekt, będący ilustracją dźwiękową filmu dokumentalnego, zrealizowanego w celach edukacyjnych, ale również politycznych, łączących siódmy kontynent z Argentyną. Dźwięki bardzo sugestywnie oddają surowe, antarktyczne klimaty, opisując spotkanie człowieka z lodową przestrzenią. Elektroniczne brzmienia połączone z akustyką symfonicznej orkiestry, tworzą dźwiękowe obrazy pomagające wyobrazić sobie chłód, ogrom i potęgę zimnego, białego lądu.
Aby dotrzeć do celu wyprawy, konieczne było przepłynięcie statkiem przez Ocean Antarktyczny, którego wody stanowią prawdziwy postrach żeglarzy. Poprzez Cieśninę Drake'a (Pasaje Drake) przelewają się wody dwóch oceanów. Całe szczęście tym razem było nadzwyczaj spokojne i mogliśmy podglądać mieszkańców tych okolic – albatrosy, petrele i wieloryby. Po dotarciu do pierwszych, pływających gór i wysp lodowych, zapanowała niezwykła cisza - brak wiatru, fal, odgłosów cywilizacji. Dźwięków antarktycznej ciszy posłuchać mogliśmy w kompozycji Odisea antártica, która towarzyszyła w eksploracji poszczególnych wysp i dostępnych, nie skutych lodem zatok. Kilkukrotnie odwiedzaliśmy antarktyczne bazy naukowe. Spartańskie warunki w jakich przebywają naukowcy, godne są najwyższego uznania. Niezwykła koegzystencja surowej natury, dzikiej przyrody i człowieka (Coexistencia desde el Tratado Antarctico). W trakcie penetrowania różnych zakątków Antarktydy, towarzyszyły nam wszędobylskie pingwiny i foki.
"Na żywo" ich zwyczaje obserwować można godzinami - zwłaszcza gdy na świat przychodzą młode. W takich "okolicznościach przyrody" usłyszeliśmy kompozycję Instante del mundo, w pełnej namiętności interpretacji Emilii Ramunda. Ta młoda, utalentowana wokalistka, malarka i poetka, tak jak Nievas pochodzi z Ushuaia. Od najmłodszych lat pisze poezje, maluje, śpiewa, udziela się w teatrach ulicznych ("murga teatru"). Obecnie występuje na scenach Buenos Aires, jako stały uczestnik muzycznych projektów Rubena Nievasa.
Pływając wzdłuż Półwyspu Antarktycznego (Península antártica), pomiędzy elektronicznymi pejzażami Rubena Nievasa, pojawiały się kołyszące melodie i eteryczny głos. To oczywiście Enya i jej utwory z popularnego albumu A Day Without Rain (2000) - płyty będącej klasyką ilustracji muzycznej wielu pokazów slajdowych w Jaremie. Irlandzka wokalistka uznawana jest za jeden z najpiękniejszych głosów na świecie. Jej new-age'owe kompozycje z elementami muzyki celtyckiej są niezwykle popularne i rozpoznawalne. Enya stworzyła charakterystyczny styl, oparty na pięknych wokalizach, "mglistych" podkładach syntezatorowych, mieszance motywów klasycznych i irlandzkiego folku. W antarktycznej bieli słyszymy wpadające w ucho, melodyjne przeboje, które kilka lat temu podbiły cały świat. Chwytliwy i rytmiczny, emanujący radością Wild Child; wyciszający i dodający otuchy Only Time - prawdziwy klejnot z tej płyty. Śpiewany po łacinie, mroczny jak lodowa góra Tempus Vernum, to utwór oparty na dźwiękach bębnów, smyczków, ksylofonu i nucie tajemniczej grozy. Inaczej w melodyjnej i rytmicznej Flora's secret - aż czuć powiew wiatru i zapach kwiatów w promieniach słońca. One by One , to jeszcze jedna chwytliwa melodia zaaranżowana na smyczki i relaksujący głos Enyi. My zaś w międzyczasie, oglądamy antarktyczną kąpiel w ciepłych wodach wulkanicznego krateru.
Na koniec pobytu na Antarktydzie, obserwujemy nurkujące wieloryby. To ujmujący, morski spektakl, któremu towarzyszą elektroniczne dźwięki Theme from Antarctica, sławnego, greckiego kompozytora i instrumentalisty - Vangelisa. To klasyczna już, monumentalna kompozycja z albumu Antarctica (1983), oddająca grozę i tajemnicę mroźnego kontynentu. Vangelis jest twórcą niezwykle bogatej w brzmienia muzyki elektronicznej i filmowej. Autor znakomitych soundtracków m.in. do filmów: Chariots of Fire (Oskar 1982 za muzykę), czy 1492: Conquest of Paradise. Patetyczna muzyka z japońskiego filmu Antarctica, przenosi nas w krainę, gdzie panuje wrażenie nieskończoności. Hipnotyzująca muzyka niesie ze sobą spokój, oddech zimnego, lecz urokliwego krajobrazu - ascetyczne piękno ogromnej, lodowej pustyni.
W drodze powrotnej przez Patagonię odwiedzamy dwa andyjskie parki narodowe. W argentyńskim Los Glaciares podziwiamy "cielący się" lodowiec Perito Moreno - odpadające z niego wielkie bryły lodu oraz wznoszące się ponad nim szczyty Fitz Roy (3375) i Cerro Torre (3133). Słuchamy nostalgicznej pieśni Ayer Te Vi argentyńskiego pieśniarza Raly Barrionuevo. W sąsiednim, chilijskim Torres del Paine, oglądamy trzy, monumentalne, skalne wieże. Towarzyszy nam głęboki i przejmujący głos legendarnej, metyskiej pieśniarki Mercedes Sosa, w rytmicznej pieśni Como Pajaros en el Aire (Jak ptaki w powietrzu), pochodzącej z albumu Gracias A La Vida (1993). Pierwsza dama argentyńskiej pieśni, postać niezmiernie popularna w całej Ameryce Łacińskiej, zwana jest przez swoich wielbicieli La Negra (Czarna - od jej kruczoczarnych włosów), La Voz de la Gente (Głos Ludu), albo La Pachamama (Matka Ziemia w języku keczua).
Sosa pochodzi z plemienia Indian Quechua, z północno-zachodniej prowincji Tucuman. Śpiewa nastrojowe ballady zakorzenione w ludowej tradycji i andyjskim folklorze; zaangażowane wiersze latynoamerykańskich poetów; argentyńskie milongi i chilijskie ballady. W rodzinnej Argentynie jest osobą o wielkim autorytecie, niekwestionowaną gwiazdą, wręcz narodową ikoną. Mimo tego, że zbliża się do osiemdziesiątki, ciągle koncertuje i nagrywa - jej niski, mocny głos nie słabnie. W jej pieśniach czuć ducha Argentyny, Patagonii i strzelistych gór. Latynoska melancholia przeplata się z witalnością miejskiego folkloru.
Na zakończenie jeszcze tylko krótka wycieczka do Delty Tigre koło Buenos Aires, gdzie rzeka Parana uchodzi do oceanu. Pływając po labiryncie rzecznych kanałów i wysepek słuchamy Gustavo Patiño w utworze Por los Caminos (Na drodze). Patiño to ceniony multiinstrumentalista i wokalista, łączący ludową muzykę andyjską, z popularnymi brzmieniami współczesnymi. Wykorzystuje tradycyjne, niekiedy unikalne instrumenty andyjskie (charango, maulincho, quenas, ocarinas, moxeño, erquencho, chaschas), dodając do nich dźwięki akustycznej gitary, pianina, czy skrzypiec. Muzyka zwana tilcareño - czyli andyjski pop - łączy przestrzenne dźwięki i rytmy andyjskie z lirycznym śpiewem i bogatą barwą aranżacji.
I tak zakończyła się ta prawdziwie epicka podróż na najbardziej odległy i najzimniejszy kontynent naszego globu - Antarktydę.
Playlista
1. Los Amigos - Solita y sola (Como Esperando La Vida, 2001 /SE Sin Estribos, vol.1, 2001)
2. Tamara Castro - Aguante Barrio (Lo mejor de mi..., 2002 /SE Sin Estribos (...)
3. Ruben Nievas - Tierra del Fuego, puerta a la Antartida (Antartida - Silencio que agrieta el mar, 2007)
4. Ruben Nievas - Pasaje Drake (Antartida (...)
5. Ruben Nievas - Odisea antartica (Antartida (...)
6. Enya - Wild Child (A Day Without Rain, 2000)
7. Ruben Nievas - Peninsula antartica (Antartida (...)
8. Ruben Nievas & Emilia Ramunda - Instante del mundo (Antartida (...)
9. Ruben Nievas - Coexistencia desde el tratado antartico (Antartida (...)
10. Enya - Only Time (A Day Without Rain, 2000)
11. Vangelis - Theme from Antarctica (Antarctica [soundtrack], 1983)
12. Enya - Tempus Vernum (A Day Without Rain, 2000)
13. Enya - Flora's Secret (A Day Without Rain, 2000)
14. Enya - One By One (A Day Without Rain, 2000)
15. Raly Barrionuevo - Ayer Te Vi (Circo criollo, 2001 /SE Sin Estribos (...)
16. Mercedes Sosa - Como Pajaros en el Aire (Gracias A La Vida, 1993 /SE Sin Estribos (...)
17. Gustavo Patino - Por los Caminos (Heredero del viento (2001) /SE Sin Estribos (...)
zdjęcia i opracowanie muzyczne pokazu: Aneta i Szymon Parulscy
Jarema, 21.03.2009
