Blog > Komentarze do wpisu

Afrykańska gorączka złota, czyli...

Druga część zachodnioafrykańskiej wyprawy Sylwii i Marka Kulczyków zawiodła nas do dawnej Górnej Wolty, czyli mało znanego Burkina Faso. Pewnie nie tylko mnie Górna Wolta kojarzy się z egzotycznymi znaczkami pocztowymi i bieda-kopalniami złota. W dialekcie miejscowych plemion Burkina Faso oznacza "Kraj prawych ludzi" (skądś to znamy? ;-)  Ten jeden z nielicznych krajów Afryki Zachodniej bez dostępu do morza, leży na równinnym, sawannowym terenie górnego dorzecza rzeki Wolta. Stolica Burkiny Ouagadougou (Wagadugu), przez miejscowych nazywana krótko Ouaga, to dzisiaj zalane morzem rowerzystów filmowe centrum Afryki. Jednak "...tuż za miastem zaczyna się inny, wciąż ukryty dla Europejczyka świat. Tajemnicze ruiny Loropeni, mroczne labirynty domostw Lobi i cudowne szałasy Fulanów. Krajobraz ciągle się zmienia, złote wydmy ustępują zieleni rzecznych dolin, równiny ostrym, sękatym skałom pilnowanym przez sokoły. Niespiesznie, z niespodziewaną łagodnością punkty na mapie zmieniają się w malowane ściany, pełne cykad noce..." (SMK)

Pokaz rozpoczęliśmy przypomnieniem pierwszej części wyprawy, czyli Powrotu do Mali. Muzycznym pomostem pomiędzy dwoma częściami okazał się przebój malijskiego duetu Amadou & Mariam Mon Amour, Ma Cherie z płyty Sou Ni Tilé (1998). Widokom z Sahelu - sawannie, wodopojowi w jeziorze, wiosce Fulanów - towarzyszył tuareski blues Ikalane Walegh. Zespół Toumast z Nigru, to grupa Tuaregów prowadzona przez gitarzystę Moussę Ag Keyna, byłego bojownika i członka znanej kapeli Tinariwen. Ranny w walce, znalazł się we Francji, gdzie postanowił dalej walczyć - tym razem już na scenie muzycznej. Toumast w języku tuaregów oznacza Tożsamość i to właśnie dla zachowania tuareskiej tożsamości, artyści tworzą swoją muzykę i koncertują. Podstawowym instrumentem jest tu oczywiście gitara elektryczna, ale w odróżnieniu od innych zespołów tuareskich, wokalistką jest kobieta - Aminatou Goumar. Skład uzupełnia francuski instrumentalista Dan Levy. Ishumar (2007) to debiutancki album, nawiązujący do tuareskiej społeczności Ishumar (bezrobotnych emigrantów). Opowiada o latach walki i rozczarowań jakich doznali Tuaredzy - życiu nomadów, smaku wygnania i tęsknocie. Poprzez tradycyjne, piskliwe okrzyki, transowy śpiew Aminatou i użycie charakterystycznego, perkusyjnego instrumentu tinde, muzycy starają się odtworzyć dźwięki i atmosferę koczowniczego obozowiska na pustyni.

Kolejny kawałek to Si Gui Té Mògòsòn. Mamani Keita, obdarzona niezwykłym, oryginalnym głosem artystka, łączy tradycję z nowoczesnością, rdzenną muzykę z Mali z zachodnią elektroniką. Urodzona w Bamako, wychowana w surowej tradycji ludu Bambara, Mamani zaczęła śpiewać u boku babki. W latach 70' grała w miejscowym teatrze, potem dołączyła do Orchestre de Bamako, by stamtąd trafić do prestiżowego zespołu narodowego Orchestre National du Mali "Badema". Światową karierę rozpoczęła w latach 90' u boku legendarnego Salifa Keity. W 2001 spotkała francuskiego muzyka, pioniera electro jazzu Marca Minelli, otwartego na współczesną muzykę taneczną, ale również brzmienia tradycyjne. Efektem ich współpracy jest album Electro Bamako. Płyta łączy jazz, electro-pop, charakterystyczny głos Mamani oraz brzmienie wirtuoza gitary, Malijczyka Djelli Moussa. Electro Bamako ma intensywny puls i wysmakowane aranżacje. Począwszy od rozkołysanych rytmów reggae, przez motoryczny big beat, po rzewne tony wiolonczeli i skrzypiec; od solówek saksofonu po kojące pejzaże syntezatorów. Album wyznacza całkowicie nowy kierunek współczesnej muzyki afrykańskiej.

Trafiamy na targ w Oursi, a Marek opowiada: "Sprzedawca miętosi w dłoni srebrne talary Marii Teresy. Rozbawione kobiety z szalonymi fryzurami częstują piwem z prosa. A ja myślałem, że tu rosną tylko orzeszki." W podkładzie dynamiczne Warri z płyty Kanou (2002) i tutejsza gwiazda muzyki tradycyjnej - Farafina, znana nam już doskonale z poprzedniego pokazu, jak i z zeszłorocznego występu na warszawskim Skrzyżowaniu Kultur. Oglądając meczety i baobaby w Bani, słuchamy burkińskiego rapu. Chemin de l’exil (Wygnanie), to utwór z płyty Juste un peu de lumière (Tak mało światła, 2001) grupy Yeleen, założonej w Wagadugu przez Mbaitoubama Mawndoé Celestin, pochodzącego z południowego Czadu griota oraz Smarty (Salif Kiekieta) - rapera z Wybrzeża Kości Słoniowej. Yeleen łączy tradycyjne pieśni gambas z Czadu, zaangażowany rap, melodyjny jazz i taneczny hip hop. Są najbardziej znanymi i wpływowymi raperami z Afryki Zachodniej. W tekstach poruszają sprawy ważne dla młodych Afrykańczyków: problemy AIDS, narkomanii, neokolonializmu.

 

W Burkinie wszyscy są tak mili i ciekawi całej Rodzinki Kulczyków, że dopuszczają ich do swoich największych sekretów. Tak oto i my trafiliśmy do miejscowych kopalń złota. A tu niespodziewanie usłyszeliśmy pierwsze dźwięki światowego hitu Tiny Turner GoldenEye, tytułowego tematu z kolejnego filmu o przygodach Bonda. Co ciekawe, autorami tej kompozycji jest znana irlandzka spółka - Bono i The Edge z U2. Kolejny utwór, to piosenka ze składanki Putumayo Kids Presents - World Playground: A Musical Adventure for Kids (1999). I nic dziwnego, ponieważ oglądamy wiejską, burkińską szkołę. Świat zabaw: Muzyczna przygoda dla dzieciaków jest zbiorem piosenek z całego świata, zabierających w muzyczną podróż do świata zabaw. Zabaw, przez które dzieci poznają dalekie kraje i odmienne kultury. Piosenkę Fatou Yo (Jestem Fatou, piękny Fatou), wesoły afro-pop w języku Mandango, wykonuje gwiazda tego gatunku Touré Kunda z Senegalu. Grupa braci Touré łączy rytmy afrykańskie, piosenkę francuską, z soulem i współczesnym instrumentarium (gitary, syntezatory). Ciekawostką jest, że byli członkowie Touré Kunda pod koniec lat 80. założyli grupę Kaoma i wylansowali światowy megahit Lambadę.

poniedziałek, 31 maja 2010, piotrpiegat
TrackBack
TrackBack URL wpisu:

Wirtualne Gęśle