Blog > Komentarze do wpisu

Kadriorg i Pirita, czyli Tallin od wschodu

Tallińskie wybrzeże w dużej części zostało zagospodarowane przez Rosjan, zarówno carów, jak i sowietów. Prawie sześciokilometrowa ścieżka z portu Pirita do centrum Tallina pełna jest biegaczy, rolkarzy i rowerzystów. Przez całą drogę do centrum widać malowniczo położoną tallińską Starówkę i port, z którego odpływają promy do Helsinek. Wszystko to tworzy malowniczą panoramę miasta.


Pirita, to północno-wschodnia, nadmorska dzielnica Tallina, ulubione miejsce odpoczynku mieszkańców miasta. Nazwa pochodzi od średniowiecznego, szwedzkiego Pirita klooster (Klasztor Św. Brygidy), założonego tu w XV wieku. Stojący niedaleko morza konwent był dosyć oryginalny - razem mieszkali tu bowiem mnisi i mniszki. W XVI wieku, podczas oblężenia miasta przez Iwana Groźnego, klasztor został zniszczony i nieodbudowany, z czasem zamieniając się w romantyczne, malownicze ruiny. Imponujące wielkością ruiny kościoła i klasztoru są obecnie pod opieką zgromadzenia sióstr Brygidek. Długa, piaszczysta plaża osłonięta jest od głównej drogi sosnowym laskiem. Nad brzegiem morza rozlokowały się restauracje, puby i budki z lodami. Marina w Piricie, to niewielka przystań jachtowa z pozostałościami Tallinna Olumpiakeskus - budynków i instalacji z czasu Letnich Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku, podczas których u ujścia rzeki Pirity odbywały się na zatoce konkurencje żeglarskie. Dziś trochę już podstarzałe budynki są często odwiedzanym centrum sportowym - mieści się tu kompleks basenów, sauny i siłownie.


Wzdłuż wybrzeża porozrzucane są też inne, postsowieckie obiekty. Wielki, betonowy Maarjamäe memoriaal, czyli "Pomnik na Górze Marii", znajduje się nad samym morzem i rozciąga się z niego malownicza panorama Starówki. Obiekt jest jednym z lepszych miejsc do obserwowania długich, letnich zachodów słońca nad Zatoką Tallińską. Obiekt z lat 60-tych upamiętnia bolszewików walczących przeciw... Estończykom w czasie estońskiej wojny wyzwoleńczej (1918-20) oraz sowieckich żołnierzy walczących z hitlerowcami i estońskimi oddziałami SS w czasie II wojny światowej. W sumie cały kompleks z 35-metrowym obeliskiem i betonową niecką (odwróconą piramidą) wygląda na tyle charakterystycznie, że doczekał się kilku "ludowych pseudonimów". Niektórzy nazywają kompleks "grobem Pinokia", inni "snem impotenta", jeszcze inni mówią o "estońskiej piramidzie słońca". Z kolei Finowie podejrzewają Estończyków o próbę zbudowania mostu przez Zatokę Fińską do Helsinek. W pobliskim pałacyku Maarjamäe Loss ulokował się oddział Estońskiego Muzeum Historycznego. Placówka specjalizuje się w międzywojennej historii kraju - można prześledzić tu drogę Estonii do uzyskania niepodległości w 1918 roku. Pseudogotycki pałacyk w stylu angielskich dworków wzniesiono w XIX wieku, jako letnią rezydencję carskiego generała. Niedaleki, położony w głębi lądu, leśny cmentarz Metsakalmistu, można porównać do warszawskich Powązek - miejsca pochówku osób sławnych i zasłużonych. Spoczywają tu m.in. poetka Lydia Koidula, pisarz Anton Hansen Tammsaare, czy prezydent międzywojennej Estonii Konstantin Päts.

Za lasem Maarjamäe sowiecka administracja rozsypała wiaderko z klockami, które ułożyły się w jedno z największych blokowisk w Europie - dzielnicę Lasnamäe. Zbudowana w latach 70-tych, licząca około 120 tysięcy mieszkańców, składa się właściwie tylko z bloków i przez długi czas stanowiła autonomiczny organizm w granicach miasta. W czasie istnienia ZSRR w dzielnicy mogli osiedlać się właściwie tylko Rosjanie.


Jedną z największych (i najwyższych) atrakcji turystycznych Pirity jest Teletorn - olbrzymia, 314-metrowa wieża telewizyjna. Widać z niej nie tylko miasto, ale i wielkie, pasażerskie promy przemierzające Zatokę Fińską w drodze do Helsinek. Zmodernizowana budowla z platformą widokową i kawiarnią na poziomie 170 metrów została wzniesiona w 1980 roku przy okazji Igrzysk. Estończycy mawiają, że przez lata spędzone za żelazną kurtyną była dla nich oknem na wolny świat. Nocą przy dobrej widoczności szczęśliwcy mogą dostrzec z niej nawet światła Helsinek. Wieża była miejscem ważnych dla Estonii wydarzeń historycznych. 20 sierpnia 1991 próbowali ją zająć sowieccy spadochroniarze. Estończycy stawili opór, garstka obrońców zamknęła się wewnątrz wieży, a wszyscy czekali na szturm wojska - analogiczny do tego jaki miał miejsce w Wilnie. Tego samego wieczoru, Rada Najwyższa Republiki Estonii zdecydowała o wycofaniu z ZSRR i ogłosiła niezależność kraju. Dzisiaj Teletorn to ciekawy kompleks naukowo-rozrywkowy, gdzie poza historią i architekturą wieży, można poznać aspekty nowoczesnej technologii, skorzystać z ekspresowej windy i przybliżających kamer widokowych, stanąć na przeźroczystym włazie i spojrzeć pod nogi 170 metrów w dół (tylko dla pozbawionych lęku wysokości). Niezapomnianych wrażeń dostarcza też wyjście na zewnętrzny taras widokowy - widoki, wiatr oraz bajońskie ceny w tutejszej kawiarni wprost oszałamiają.


Poza Starym Miastem w Tallinie swoim pięknem urzeka również XVIII-wieczny zespół pałacowo-parkowy Kadriorg. Letnia rezydencja cara Piotra Wielkiego, to jeden z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych kompleksów pałacowych w krajach bałtyckich. Kadriorg (w estońskim oznacza "Dolina Katarzyny") powstawał pod czujnym okiem cara, specjalnie dla ukochanej, przyszłej carycy Katarzyny I. Barokowy pałac, zaprojektowany przez Nicolo Michettiego, wzniesiony został na wzór ówczesnych włoskich pałaców, z trzypoziomową fasadą od frontu i dwupoziomową z tyłu, tworząc unikalną mozaikę architektoniczną. W niewielkim Białym Domku, w którym przed wybudowaniem pałacu na czas pobytu w Tallinie zatrzymywał się Piotr I, urządzono muzeum z wieloma osobistymi przedmiotami cara. Rozległy kompleks parkowy ciągnie się między brzegiem morza a wapiennym wzgórzem Lasnamagi. W urządzonym w stylu francuskim parku znajdują się fontanny, kwiaty, przystrzyżone krzewy, ławeczki oraz pomniki zasłużonych Estończyków. Najnowszą częścią parku są japońskie ogrody otworzone w 2011 roku, zaprojektowane przez znanego architekta krajobrazu Masao Sone. Rośliny w ogrodzie dobrane zostały specjalnie do chłodnego, estońskiego klimatu. Na wiosnę rozkwitają drzewa wiśni i rododendrony, latem irysy, a jesienią ogród wypełnia się czerwienią, pomarańczą, żółcią i brązem. Kadriorg jest ulubionym miejscem spacerów i wypoczynku mieszkańców Tallina oraz nowożeńców, którzy przyjeżdżają tu na ślubne sesje fotograficzne.


Innym, ważnym budynkiem w parku jest Pałac Prezydencki z lat 30-tych XX wieku, który bardzo dobrze komponuje się z pałacem Kadriorg (niektórzy nawet je mylą, co zważywszy na odmienny styl architektury jest dosyć dziwne). Pałac prezydencki od tyłu ogrodzony jest wysokim murem, ale od frontu można podejść praktycznie pod same drzwi - trzeba tylko uważać na dwóch uzbrojonych strażników. W parku i jego okolicy znajdują się też inne, interesujące muzea. Klasycystyczny budynek pałacowej kuchni z XVIII wieku, to obecnie część Estońskiego Muzeum Sztuki. Kolekcja składa się m.in. z europejskiego malarstwa, rosyjskich ikon (XIV-XIX wiek) i chińskiej porcelany. W starych, drewnianych domach mieszczą się muzea Eduarda Vilda, estońskiego pisarza okresu międzywojennego oraz Antona Hansena Tammsaare - narodowego powieściopisarza estońskiego z XIX wieku. Nad brzegiem zatoki na wprost Kadriorgu stoi pomnik ofiar katastrofy rosyjskiego okrętu wojennego "Rusałka", który zatonął w 1893 roku w okolicach Helsinek. Pomnik przedstawia anioła z wyciągniętą ręką trzymającego prawosławny krzyż skierowany w stronę miejsca zatonięcia okrętu.


W pobliżu Kadriorgu znajduje się wbudowany w zbocze wzgórza Lasnaberg, niezwykły gmach Estońskiego Muzeum Sztuki Współczesnej KUMU (KUnstiMUuseum). Perła nowoczesnej architektury autorstwa fińskiego architekta Pekki Juhani Vapaavuori, to najdroższy i najbardziej ekscentryczny obiekt publiczny w historii Estonii. Nowoczesną konstrukcję spajają tafle szkła, stal i wapienne mury (wapień to narodowy kamień Estonii). Budynek sprawia wrażenie jakby wdzierał się w niebo. Otwarte w 2006 roku muzeum od razu stało się jedną z największych atrakcji Tallina. Na siedmiu kondygnacjach prezentuje się tu przekrój estońskiej sztuki od początków XVIII wieku do czasów współczesnych. Oprócz malarstwa w muzeum są również rzeźby, instalacje i fotografie.

Obok Kardiorgu znajduje się olbrzymi amfiteatr festiwalowy nazywany "Polem Śpiewu" (Lauluväljak). Jedyny w swoim rodzaju amfiteatr szczyci się imponującą, modernistyczną architekturą oraz wyjątkowym położeniem na zboczu wzgórza Lasnaberg. Olbrzymia scena z muszlą i wieżą usytuowana jest tyłem do zatoki, podczas gdy publiczność zbiera się na zielonym zboczu opadającym łagodnie aż do samej sceny. Największe wrażenia zapewniają miejsce na samym szczycie wzgórza z wieczornym widokiem na skrzące się światłami wybrzeże Tallina. Dzięki organizowanym tu obchodom narodowego Święta Pieśni i Tańca, Pole Śpiewu jest jednym z najważniejszych, estońskich symboli wolności i niepodległości. Narodowa tradycja, masowych chóralnych śpiewów pochodzi jeszcze z połowy XIX wieku. Żyjący wówczas w carskim, a potem w radzieckim imperium Estończycy - niemający najmniejszego wpływu na życie społeczne i polityczne kraju - znaleźli ujście dla swoich patriotycznych uczuć, organizując wielkie, plenerowe koncerty. W 1988 roku tereny festiwalowe stały się centrum słynnej "Śpiewającej Rewolucji". Nocne Święto Pieśni przyciągnęło wówczas około 300 tysięcy "śpiewających wywrotowców", żądających niepodległości Estonii. Zanim Estonia odzyskała niepodległość, minęły jeszcze trzy lata. Organizowane obecnie raz na pięć lat uroczystości, gromadzą tysiące chórzystów, śpiewaków, instrumentalistów i tancerzy, ubranych w tradycyjne, kolorowe stroje ludowe, a także około 100 tysięcy osób zebranych na widowni. To wyjątkowe, fascynujące wydarzenie, dzięki któremu Estończycy zdobyli sobie przydomek "rozśpiewanego narodu". Niepowtarzalny charakter święta sprawił, że festiwal znalazł się na liście Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

 

Kolejną, estońską artystką, która nawiązuje w muzyce i wykonywanych utworach do swoich korzeni, jest wokalistka, instrumentalistka i kompozytorka Mari Kalkun. Pochodzi z Võrumaa - pagórkowatego i pełnego lasów regionu w południowo-wschodniej Estonii, przy granicy z Łotwą. Jej utwory inspirowane są tutejszą naturą, rozległą przestrzenią i bujną przyrodą; tradycyjnymi melodiami, pieśniami i poezją ludową; dawnymi, pełnymi magii opowieściami. Wiele z wykonywanych przez nią tekstów napisanych zostało przez lokalnych, ludowych poetów, opisujących życie na wsi, wśród lasów, pięknej przyrody i sielskich krajobrazów. Jej nastrojowe pieśni w południowo-estońskim dialekcie võro, przeplatanym tradycyjnym śpiewem runicznym, nazywanym regilaul, tworzą atmosferę pełną medytacji. Mari wykonuje je na wielu, różnych instrumentach: gitarze, akordeonie, fortepianie i własnoręcznie wykonanym kannelu - lokalnej odmianie cytry, spokrewnionej z łotewskimi kokles i litewskimi kanklami. Ważną częścią jej kompozycji są improwizacje i niezwykłe dźwięki uzyskiwane na różnych gwizdkach, rurach i dziecięcych zabawkach.

Muzyczne inspiracje Mari Kalkun wywodzą się z jej dzieciństwa spędzonego w krainie Võru. Jej rodzinny dom usytuowany jest na szczycie wzgórza wśród lasów, gdzie z rzadka dociera jakakolwiek komunikacja. Jej pradziadowie kupili to miejsce pod koniec XIX wieku za "fartuch pełen srebrnych monet". Na podwórzu rośnie już ponad 100-letni klon, zasadzony przez pradziadka Mari. Jako dziecko Mari uwielbiała spędzać wolny czas, a potem wszystkie wakacje i ferie, pod tym właśnie klonem. Lasy, pola, piękna przyroda i pagórkowaty, pełen przestrzeni krajobraz Võrumaa, do dzisiaj mają wpływ na jej muzyczne poszukiwania. Do szkoły muzycznej chodziła w Elva niedaleko Tartu, gdzie uczyła się gry na fortepianie. To tam zaczęła komponować pierwsze swoje piosenki z akompaniamentem fortepianu, pisać swoje teksty i śpiewać je z przyjaciółmi ze szkoły. Na początku naszego wieku, jako nastolatka zaczęła interesować się estońską muzyką ludową, jeździć na festiwale folkowe, gdzie coraz silniej rozwijał się nurt muzyki tradycyjnej. Z przyjaciółmi założyła zespół Marr, łączący tradycyjne pieśni i melodie z jazz-rockowymi rytmami, z którym wystąpiła na festiwalu muzyki folkowej w Viljandi. Po ukończeniu liceum w Tartu Mari rozpoczęła studia na uniwersyteckiej Akademii Kultury w Viljandi, gdzie uczyła się gry na akordeonie i kannelu. W 2011 roku zaczęła studia magisterskie na specjalizacji śpiewu tradycyjnego na Estońskiej Akademii Muzyki i Teatru w Tallinie. W tym czasie uzyskała również roczne stypendium na Wydziale Muzyki Ludowej Akademii Sibeliusa w Helsinkach, gdzie poznała zasady oraz techniki wokalne stosowane w karelskich pieśniach runicznych. Pobyt w helsińskiej Akademii okazał się dla Mari niezwykłą inspiracją w podejściu do współczesnej muzyki ludowej oraz sztuki improwizacji.

Pierwsze nagrania Mari Kalkun znalazły się na składance Toatuur (Wycieczka do domu) - kolekcji muzyki folkowej wykonywanej przez estońskich bardów, wydanej przez małą wytwórnie Õunaviks (która wydaje także solowe płyty artystki). Pierwszy, nagrany w Viljandi album Üü tulõk (Nadejście nocy), ukazał się w 2007 roku i zyskał duże uznanie wśród słuchaczy i recenzentów. Sukces zaowocował serią koncertów w kilku krajach Europy, w Rosji, Armenii oraz dużą trasą po Japonii. Obok Mari na płycie zagrali - pianista Triin Norman oraz fiński gitarzysta i flecista Ramo Teder, znany z solowego projektu o nazwie Pastacas. Kolejny album Vihmakõnõ (Ukochany deszcz) Mari zadedykowała swoim dziadkom. Nagrała go w 2010 roku, w kilku różnych miejscach i drewnianych domach starej dzielnicy Tartu Supilinn, czyli "Miasta-zupy" (wszystkie ulice tej dzielnicy noszą nazwy warzyw i owoców - składników tradycyjnej, estońskiej zupy). Każdy z utworów nagrywany był w innym domu, mieszkaniu, na innym, oryginalnym pianinie - na przykład w domu matki Mari. W nagraniach dominuje minimalizm dźwięków połączony z nostalgią oraz kameralnym nastrojem spokojnego, uniwersyteckiego miasta, w którym artystka spędziła swoją młodość. Mari śpiewa i gra tu na pianinach, gitarze, kannelu, akordeonie, tubie i melodyce. Towarzyszą jej Triin Norman i kontrabasista Tanel Kadalipp

W 2012 roku, podczas pobytu w Akademii Sibeliusa w Helsinkach, Mari Kalkun rozpoczęła współpracę z poznanymi tam muzykami, tworząc projekt muzyczny pod nazwą Mari Kalkum & Runorun. W języku fińskim „runo” oznacza wiersz, tradycyjną opowieść, legendę, starą baśń lub podanie ludowe. Słowo "run" w języku staronordyckim oznacza z kolei "tajemnicę". Natomiast "runy", to dawne, skandynawskie pieśni runiczne - tradycyjne, fińskie i karelskie pieśni ludowe. Runy, to epicka lub liryczna forma śpiewanej poezji ludowej, powstała około 3 tysięcy lat temu wśród plemion zamieszkujących wybrzeża Zatoki Fińskiej. Bohaterem run epickich jest zazwyczaj "potężny, plemienny szaman, znachor-czarownik, pieśniarz i duchowy przywódca, który udaje się do krainy zmarłych w poszukiwaniu zaklęć". Runy liryczne natomiast, to pieśni towarzyszące w codziennych zajęciach i uroczystościach - pełna magii, rytualna poezja, wyrażająca głębokie uczucia. Runorun więc to nic innego jak dawne, tajemnicze, śpiewane baśnie i opowieści. Razem z Mari zespół Runorun współtworzą muzycy grający na tradycyjnych, etnicznych instrumentach. Pochodząca z Saarijärvi w środkowej Finlandii Maija Kauhanen, śpiewa i gra na tradycyjnym, 12-strunowym, fińskim kantele. Kontrabasista Nathan Riki Thomson pochodzi z Australii, gdzie ukończył Konserwatorium Muzyczne w Queensland. Przez pięć lat mieszkał w Afryce, gdzie od tradycyjnych muzyków afrykańskich uczył się gry na fletach i kalimbach. Tatu Viitala gra na różnych, etnicznych instrumentach perkusyjnych, łącząc je w jeden, niezwykły świat rytmu. Wspólne poszukiwania i dźwiękowe improwizacje pozwoliły całej czwórce wybrać się we wspólną, fascynującą podróż w odkrywaniu nieznanych miejsc. Podróż w świat tajemniczych baśni, starych opowieści i pieśni runicznych znad Zatoki Fińskiej. Ich album Tii ilo (Piękno drogi) został wydany wiosną 2015 roku przez renomowane, fińskie wydawnictwo Rockadillo Records. W tym samym roku płyta ta ukazała się w nowej edycji w Japonii - już ze zmienioną okładką. To opowieść o uroku bycia w drodze, w ciągłym ruchu, w poszukiwaniu i odkrywaniu nieznanego. Opowieść czerpiąca energię z estońskich, tradycyjnych pieśni w dialekcie võro, fińskiej i karelskiej poezji i ludowych przekazów oraz improwizacji i muzyki współczesnej. Muzyczne pejzaże na Tii ilo malują transowe rytmy basu i bębnów; dzikie, pierwotne głosy; kameralne, nastrojowe pieśni oraz oniryczne dźwięki skandynawskich lir. Album został nagrany latem 2014 roku w małej miejscowości Tuhalaane w południowej Estonii, w niewielkim studio urządzonym w małym, drewnianym domku, nieopodal ruin starej cerkwi, nad brzegiem malowniczego jeziorka.


W 2013 roku Mari Kalkun otrzymała nagrodę dla najlepszej wokalistki etnicznej w Estonii. W tym samym roku jej dwie tradycyjne ballady znalazły się na ścieżce dźwiękowej niezwykłego, kameralnego filmu Kertu, uznanego za najlepszy film w Estonii. Mari wraz z Runorun koncertuje zarówno w kraju, jak i za granicą (Finlandia, Węgry), raz nawet towarzysząc prezydentowi Estonii w jego oficjalnej wizycie na Litwie. W 2015 roku ukazała się płyta z kolejnym projektem Mari, zatytułowana Upa-upa ubinakõnõ, a prezentująca piosenki dla dzieci w języku võro. Projekt ten, to współpraca Mari z estońską akordeonistką Tuulikki Bartosik oraz fińskim gitarzystą Ramo Tederem, grającym również na niewielkiej, tradycyjnej fińskiej lirze jouhikko. Na płycie znalazły się proste, wesołe melodie i piosenki - niektóre z nich mają stare, tradycyjne teksty, niektóre zaś to tradycyjne pieśni z Võrumaa. Album został wydany przez Instytut Dzieci Võru - instytucję podtrzymującą przy życiu dawny język võro.

Tsuutelli-luutelli z płyty Upa-upa ubinakõnõ (2015)

Mari Kalkun & Runorun Jakopi unõnägo czyli Sen Jakuba

Mari Kalkun & Runorun - Tee hümn

Mari Kalkun - Hommikuvalge z płyty Vihmakõnõ (2010)

Mari Kalkun - Üü tulõk (2007) w wersji koncertowej z Kanuti Gildis w 2011 roku 

Mari Kalkun - Mu õnn z płyty ÜÜ tulõk (2007)


sobota, 02 kwietnia 2016, piotrpiegat

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:

Wirtualne Gęśle