Kategorie: Wszystkie | audycje | muzyka z płyt | pokazy | relacje | zapowiedzi | zdjęcia
RSS
sobota, 19 marca 2016

Tallin, to stolica i największe miasto Estonii, położone na północy kraju nad brzegiem Zatoki Fińskiej. Stąd przez zatokę, do Helsinek jest już tylko 80 km. Po estońsku Tallinn oznacza „Duńskie miasto” a w atmosferze i architekturze miasta wiele jest z nordyckiego klimatu Skandynawii, chociaż widać też ślady po okresie rosyjskim i sowieckim. Dawnym hanzeatyckim portem Rewal władali najpierw Duńczycy, po nich Zakon Kawalerów Mieczowych, a potem Szwedzi i carska Rosja. Przez stulecia w Rewalu mieszkali kupcy i mieszczanie, w większości pochodzenia niemieckiego, skandynawskiego i rosyjskiego. 


Już w X wieku gród Kaluri był silnym, fińskim ośrodkiem handlowym. W XII-wiecznych, ruskich przekazach nazwa grodu brzmiała Koływań, zaś Finowie i Estowie nazywali je Kalevanlinna. Finowie postawili na wzgórzu Toompea zamek Lyndanise, który w XIII wieku został zburzony przez Duńczyków przybyłych na wyprawę krzyżową przeciwko pogańskim Estom. Król duński na krótko stracił miasto na rzecz zakonu Kawalerów Mieczowych, by odzyskać je po kilkunastu latach i rozpocząć budowę największych w tej części swoich ziem fortyfikacji - z 45 basztami, murami liczącymi 2,5 km długości (jednymi z najdłuższych w średniowiecznej Europie) i do 16 m wysokości. W XIV wieku Estonia wraz z Rewalem została wykupiona przez zakon krzyżacki, który przebudował zamek, dobudowując m.in. basztę „Długi Herman”, a gród został członkiem Ligi Hanzeatyckiej. Pod koniec XVI wieku, w rezultacie zmagań czterech mocarstw - Polski, Rosji, Danii i Szwecji - w wojnach o Inflanty, Rewal wraz z północną częścią Estonii przypadł Szwecji. Dopiero w trakcie III wojny północnej w 1710 roku, car Piotr I na czele armii rosyjskiej zajął te ziemie, a nazwa miasta zyskała rosyjskie brzmienie Rewel. Miasto pozostało w rękach rosyjskich aż do 1918 roku, kiedy po ogłoszeniu niepodległości Republiki Estońskiej jej stolica oficjalnie otrzymała nazwę Tallinn. Podczas II wojny światowej miasto uniknęło poważnych zniszczeń, a po rozpadzie ZSRR i ponownym odzyskaniu niepodległości przez Estonię, Tallin w dużym stopniu odzyskał swoje historyczne, zachodnie oblicze.


W największym stopniu widać je w Vanalinnie, średniowiecznym Starym Mieście, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, gdzie warto zagłębić się w małe uliczki i zakamarki, wśród średniowiecznych murów i baszt, by poczuć ducha dawnego miasta. Wzdłuż plątaniny uliczek stoją kamienice, które pamiętają jeszcze czasy, gdy miasto należało do Ligi Hanzeatyckiej i było ważnym, bałtyckim ośrodkiem handlowym. Vanalinn składa się z dwóch części - Górnego Miasta na legendarnym wzgórzu Toompea oraz leżącego u jego podnóża Dolnego Miasta - otoczonych najdłuższymi w Europie, zachowanymi murami obronnymi. Górne Miasto było niegdyś siedzibą duchowieństwa oraz możnych, rządzących tymi ziemiami. Dziś przyciąga pozostałościami dawnego zamku i namiestnikowskim pałacem, soborem Aleksandra Newskiego oraz wspaniałymi widokami na port i dolną część miasta. Dolne Miasto było zamieszkiwane przez kupców i rzemieślników. Obie części oddzielone są od siebie stromymi zboczami Toompea, wewnętrznymi murami i bramami. Na Stare Miasto wchodzi się przez pozostałości XIV-wiecznej Bramy Viru, która wprowadza w średniowieczny klimat grodu. Viru była niegdyś jedną z głównych bram wjazdowych do miasta.

 

Najstarszą częścią Vanalinna jest Górne Miasto na wzgórzu Toompea, czyli Katedralnym. Powstałe w epoce lodowcowej wapienne wzgórze, to przyrodniczy fenomen w samym sercu miasta. Na wzgórze idzie się uliczkami Pikk jalg (Długa nóżka), Lühike jalg (Krótka nóżka) lub Toompea (Katedralną). Idąc Pikk jalg dotrzemy do XIV-wiecznej, czworokątnej baszty zwieńczonej ceglanym dachem, przy której często przygrywają tallińscy grajkowie. Przed wiekami była to jedyna droga, którą na wzgórze mogły dotrzeć pojazdy konne. Idąc dalej pod górę mijamy tallińskich artystów wystawiających swoje obrazy i rysunki. Na szczycie wzgórza dominuje wielki, prawosławny Sobór Aleksandra Newskiego, wybudowany w okresie najsilniejszej rusyfikacji na przełomie XIX i XX wieku. Do cerkwi można wejść z czterech stron – tak aby dostęp do niej mieli Rosjanie przybywający ze wszystkich stron świata. Architektonicznie świątynia zupełnie nie pasuje do gotyckiego Starego Miasta, a swoim wschodnim przepychem przyćmiewa znajdującą się w pobliżu protestancką katedrę Toomkirik. Katedra Najświętszej Maryi Panny to główna świątynia luterańska w stolicy i jeden z najcenniejszych zabytków w stylu gotyckim. Wnętrze wzniesionej w XIII wieku katedry jest surowe i ascetyczne. W środku znajdują się nagrobki i epitafia, m.in. XVII-wieczny, renesansowy nagrobek szwedzkiego gubernatora Pontusa de la Gardie. W dawnym, monumentalnym pałacu na Toompea znajduje się obecnie siedziba parlamentu, a tuż obok na XVI-wiecznej wieży Pikk Herman (Długi Herman) powiewa wielka, estońska flaga. Wybudowana z szarobiałego wapienia baszta sprawia wrażenie jakby doklejono ją do ścian zamku. Na wzgórzu znajduje się też kilka punktów widokowych, z których rozciąga się wspaniała panorama na port i brzeg morski aż do Pirita. Bliżej podziwiać można dachy kamieniczek Dolnego Miasta i górujące nad nimi wieże kościołów. Z jednej strony niebieskie wody Zatoki Tallińskiej, z drugiej starówka z iglicami wież, ceglastymi dachami kamienic i średniowiecznych baszt. Jeden z najciekawszych punktów widokowych znajduje się na jednej z ocalałych, XIV-wiecznych baszt, zwanej Tallintorn, czyli Wieża Konna lub Stajenna. Szczególnie warto wejść tu wieczorem, gdy światła latarń i lampek nastrojowo oświetlają średniowieczne mury. To jedno z najromantyczniejszych miejsc na tallińskiej "Starówce". U stóp wzgórza rozciąga się park Hiirve, który na początku lat 90-tych był miejscem patriotycznych manifestacji. Nieopodal dwa pagórki nazywane Harjumägi (Góra Harju), gdzie w latach 80. zbierali się młodzi ludzie, którzy słuchali alternatywnej muzyki i wymieniali się winylowymi płytami przemycanymi z Zachodu.


Trochę inne w charakterze jest Dolne Miasto – tętni życiem, łatwiej się tu dostać, wiele firm, banków, organizacji ma tu swoje biura. Obok rozciągają się całe pasaże sklepów w zaaranżowanych wnętrzach lub dobudowywanych plombach. Wszystko to przetkane licznymi kawiarniami, pubami i knajpkami, gdzie wieczorami przygrywają folkowe i rockowe zespoły. Dolne Miasto zachowało sporo z dawnego, kupiecko-rzemieślniczego charakteru. W wąskich uliczkach wiele jest warsztatów połączonych z małymi galeryjkami, gdzie można samemu utoczyć gliniany kubek lub zrobić witraż, kupić wyroby artystów i przyjrzeć się ich pracy. Codzienne życie płynie tu pomiędzy pomnikami historii – na rynku gotycki ratusz, dalej stare kościoły różnych wyznań, średniowieczne domy mieszkalne, spichrze, miejskie baszty, bramy i mury. Najstarszą z tallińskich świątyń jest gotycki kościół Św. Mikołaja (Niguliste kirik) - patrona kupców i żeglarzy - z XIII wieku, z potężną wieżą i dobudowanymi kaplicami. Ewangelicko-luterańska świątynia została częściowo zniszczona podczas wojny, a po odbudowie wykorzystywana jest jako muzeum i sala koncertowa. Dawny, gotycki kościół Św. Michała w XVIII wieku został zamieniony na prawosławną cerkiew z barokowym ikonostasem. Dalej wznosi się XIV-wieczny kościół Świętego Ducha (Püha Vaimu kirik) z późnogotyckim, drewnianym ołtarzem dłuta Bernta Notkego i wysmukłą wieżą oraz średniowieczne zabudowania klasztoru dominikanów p.w. Św. Katarzyny. Pod koniec XV wieku zbudowano kościół Św. Olafa (Oleviste kirik), którego gotycka wieża wysoka na 159 metrów (obecnie obniżona do 123 m.), była w średniowieczu jedną z najwyższych budowli na świecie. Z młodszych, a nie mniej ciekawych kościołów warto wspomnieć jeszcze kościół św. św. Piotra i Pawła, obecnie katedra katolicka oraz cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy z XIX wieku.


Głównym punktem Dolnego Miasta jest Plac Ratuszowy (Reakoja Plats), na którym spotykają się wszystkie główne szlaki i ulice. Przez wieki plac był centralnym punktem miasta, tu mieścił się Ratusz oraz budynek sądu, a plac otaczały warsztaty krawców, szewców i kowali. Był miejscem handlu i odświętnych procesji, uroczystych biesiad, z których najbardziej znana była ta urządzana z okazji Bożego Narodzenia. Rola placu nie zmieniła się od czasów historycznych. Nadal urządza się tu okolicznościowe jarmarki artystyczne, latem na rynek wylegają stoliki kawiarniane, urządzane są koncerty, a sezon letni zaczyna się Dniami Starego Miasta. Tallińczycy chętnie witają tu też Nowy Rok. XV-wieczny Ratusz (Raekoda) usytuowany w bocznej części placu jest symbolem hanzeatyckiej przeszłości miasta. Charakterystyczny budynek z niewielkimi oknami uważany jest za najstarszy, zachowany budynek tego typu w północnej Europie. Ponad dach wzbija się wysoka, cienka wieżyczka, a na jej szczycie strzeże miasta średniowieczny wojownik Vana Thomas (Stary Tomasz). Ratusz był miejscem, gdzie przedstawiciele gildii kupieckich decydowali o życiu miasta. Dzisiaj w Ratuszu mieści się "średniowieczny fast-food", czyli restauracja szybkiej obsługi III Draakon. Dania (m.in. zupa warzywna, pieczona kiełbaska z kiszonym ogórkiem i suszone mięso) podawane są w glinianej zastawie przy drewnianych stołach, w ciemnych, gotyckich salach, oświetlonych wyłącznie światłem świec. Inne, słynne, gotyckie budynki to XV-wieczny Dom Wielkiej Gildii, z dwunawową salą ze sklepieniem krzyżowym, Dom Gildii Św. Olafa oraz zespół trzech wąskich domów mieszkalnych nazywany „Trzy Siostry”. Na ulicy Pikk znajduje się słynny, renesansowy dom Bractwa Czarnogłowych, pięknie odnowiony przez polskich konserwatorów. Członkowie bractwa czuwali nad spokojem miasta i jego mieszkańców, pełniąc straż na tallińskich basztach i murach. Po wojennych zniszczeniach skrupulatnie odbudowano średniowieczne obwarowania miejskie z basztami i bramami, m.in. baszty Megede i Paks Margareeta (Gruba Małgorzata) oraz Bramę Morską. Słynna, prawie 40 metrowa wieża obronna Kiek in de Kök z XV wieku, z której wartownicy mieli doskonały widok nie tylko na zewnątrz murów, ale też na życie codzienne mieszkańców grodu, była swego czasu największą tego rodzaju wieżą na północy Europy. Baszta jest tak usytuowana, że można z niej z łatwością zajrzeć do kuchni otaczających ją domów. Nazwa w języku dolnoniemieckim oznacza „Zajrzyj do kuchni” i w średniowieczu była popularnym określeniem wysokich, grodzkich wież obronnych. W ostatnich latach wieża została starannie zrekonstruowana i znajduje się tu oddział tallińskiego muzeum miejskiego (Linnamuuseum). Tallin szczyci się też najdłużej w Europie (aż od średniowiecza), stale funkcjonującą apteką. Spacerując po Dolnym Mieście warto zatrzymać się w jednej z licznych knajpek i napić popularnego glögga (grzane wino) lub na ulicznym straganie, w charakterystyczne biało-pomarańczowe pasy z logo mnicha i kupić mandle - pyszne, prażone migdały, jedną ze smakowych marek Tallina. Można dostać je okraszone cynamonem, w piwie lub w wielu innych smakach.


Z tallińskiego Starego Miasta niedaleko też do innych, interesujących miejsc i obiektów, ulokowanych nad brzegiem morza. Kalamaja ("Rybi dom"), to dawna dzielnica rybacka, najstarsze tallińskie osiedle, mieszanka sowieckiej architektury i romantycznych, drewnianych domków rybackich. Dawne koszary i więzienie Patarei, to dziś miejsce popularne wśród artystów, w którym działa centrum kultury alternatywnej oraz kilka modnych klubów i restauracji. W dawnym porcie i hangarze hydroplanów Lennusadam z 1917 roku, urządzono ciekawe Muzeum Morskie. Prezentuje się tu wiele interesujących eksponatów związanych z morską historią Estonii - największymi z nich są lodołamacz „Suur Tõll” oraz okręt podwodny „Lembit”. W nadmorskiej, zachodniej dzielnicy Rocca al Mare, rozlokowało się tallińskie Muzeum Etnograficzne - rozległy skansen wsi estońskiej. Na sporym, leśnym obszarze nad brzegiem morza zobaczyć można stare, wiejskie chaty, drewniane gospodarstwa (charakterystyczne, podłużne rehielamu), spichlerze, młyny, a nawet kościółek i wiejski dworek. Nie można też zapominać o nietypowych pozostałościach po okresie komunizmu. Moskiewska Olimpiada z 1980 roku odbywała się aż w pięciu miastach. Jedną z olimpijskich aren był wówczas Tallin, gdzie rozgrywano konkurencje żeglarskie, a baza regat znajdowała się w porcie w Pirita. To z tej okazji w mieście zbudowano tysiące schodów, uruchomiono międzynarodowe połączenia telefoniczne, sprowadzono egzotyczne owoce, zachodnie gazety. Wszystko to zniknęło wraz ze zgaszeniem ognia olimpijskiego... no prawie, bo zostały betonowe schody i dziwaczne, betonowe obiekty. W samym centrum miasta, tuż przy Starym Mieście, nad brzegiem morza postawiono betonowy budynek, nie bez przyczyny nazwany Linnahall (czyli "Miejska szarość"), który miał służyć do podziwiania regat. Tylko jednak z założenia, gdyż w praktyce okazało się, że zawody odbywały się zbyt daleko od centrum i z betonowej konstrukcji niewiele było widać. Budynek, jeszcze kilkanaście lat po Olimpiadzie, służył jako sala koncertowa, lodowisko i lądowisko helikopterów, by na początku lat 90-tych, ze względu na typowo sowiecką rozrzutność energetyczną, zostać zamkniętym. W swoim kształcie budynek miał nawiązywać do jednego z symboli Estonii - chabra bławatka. Zapewne z lotu ptaka dałoby się to dostrzec, jednak z poziomu chodnika budynek przypomina raczej nieco nieudaną, ściętą piramidę. Drugim nawiązaniem do tradycji narodu jest szary wapień - jeden z symboli Estonii - z którego wykonano elewacje obiektu. Wraz z zamknięciem i popadnięciem w ruinę talliński Linnahall stał się ulubionym wśród młodzieży miejscem spotkań przy piwie i wyładowywania swoich zapędów artystycznych. Oprócz kolorowych graffiti, napisów i rozbitego szkła, z obiektu można podziwiać panoramę tallińskiego city, Starego Miasta, port, zatokę oraz piękne zachody słońca...

... i oczywiście posłuchać pięknej, estońskiej muzyki. Wszak to przecież Muzyczne Podróże.

Jäääär, legendarny już, folk-rockowy zespół o niespotykanej nazwie, obchodzi w tym roku swoje 25. urodziny. Niewielu jest wykonawców, którzy tak długo utrzymują się w estońskim, muzycznym krajobrazie. W języku estońskim jäääär oznacza "lodową krawędź" - skraj lodowej krainy, którą do 1991 roku było imperium Związku Radzieckiego. Taką właśnie krawędzią "lodowego imperium" przez lata była Estonia. Zespół powstał w Tartu na początku 1991 roku, dokładnie wtedy, gdy pękała ta bezkresna "lodowa kraina", a największe i najszybsze pęknięcia następowały wzdłuż krawędzi bałtyckiej. Estonia wraz z Litwą i Łotwą, jako pierwsze z byłych republik radzieckich odzyskały niepodległość. To wówczas kilku młodych muzyków z Tartu postanowiło stworzyć coś stylistycznie całkiem nowego, różniącego się od popularnej w latach 80-tych, kiczowatej, tanecznej elektroniki. Stworzyli projekt oparty na instrumentach akustycznych, różnych odmianach gitar, z inteligentnymi, ciekawymi tekstami, głęboko penetrującymi zakamarki duszy. W rezultacie powstał swego rodzaju miejski folk, w którym zaczęli odnajdywać się młodzi ludzie z wielu miejsc Estonii. Od samego początku znakiem firmowym zespołu było charakterystyczne, akustyczne brzmienie gitarowego efektu slide, uzyskiwanego przy pomocy zakładanej na palec metalowej lub szklanej rurki, przesuwanej po gryfie gitary. Slide rozpowszechniony jest zwłaszcza w country i bluesie, ale i w gitarowym folku nadaje dźwiękom gitary przeciągłe i zawodzące, pełne smutku brzmienie (pamiętacie Tears in Heaven Claptona?). Jeden z muzyków zespołu Tõnu "Tõun" Timm zaczął stosować tę technikę za pomocą porcelanowego kieliszka zabranego z domowej szafki z alkoholem swojego ojca. Pamiętajmy - to był rok 1991, a w ZSRR trudno było wtedy kupić jakikolwiek, przyzwoity sprzęt muzyczny.


Jäääär założyło czterech muzyków z Tartu, wywodzących się z bardzo różnych kręgów muzycznych - od country, po prog-rocka. Jan Sööt - gitarzysta i wokalista, lider i kompozytor większości repertuaru zespołu oraz basista Otsing Aivar, grali wcześniej w zespole Pantokraator, legendzie estońskiej sceny rockowej lat 80. Andrus Rootsmäe - wokalista, gitarzysta i autor tekstów, ukrywający się pod pseudonimem InBoil, przyszedł do zespołu z teatru dla dzieci, zaś gitarzysta Tõun - z countrowej grupy o wdzięcznej nazwie Beergrass. Sööt nauki muzyczne pobierał w Konserwatorium w Tallinie, potem zaś w Szkole Muzycznej Heino Ellera w Tartu, gdzie studiował teorię i historię muzyki. Po studiach, przez trzy lata pracował jako badacz w Muzeum Narodowym Estonii w Tartu. W latach 90. był wykładowcą i nauczycielem na Wydziale Muzyki Akademii Kultury w Viljandi, a od 2004 roku jest nauczycielem gry na gitarze w Szkole Humanistycznej Sütevaka w Pärnu. Z kolei Tõun jest wirtuozem gitarowej techniki slide oraz gry na wielu różnych, etnicznych odmianach gitar, w tym na akustycznych i elektrycznych gitarach hawajskich. Poza tym jest autorem audycji radiowych, producentem muzycznym, znawcą i kolekcjonerem nagrań etno i world music. Jako muzyk sesyjny Tõun nagrywa z najlepszymi zespołami i wykonawcami estońskimi, z kręgu muzyki rockowej, folkowej i country.

InBoil i Jan przez całe lata byli bardzo płodnymi twórcami romantycznych, folkowych ballad i melodyjnych piosenek, z których wiele zostało klasykami i nadal są popularne wśród miejscowej braci studenckiej. W połączeniu z nostalgicznymi, "rozlanymi" dźwiękami gitar Tõuna, powstało charakterystyczne, miejskie brzmienie, nazywane tu miejskim folkiem. Przez pierwsze dwa lata działalności muzycy nagrali trzy, dzisiaj już kultowe kasety: Jäääär I (1991), Jäääär II (1992) oraz Jää-hääl (Lodowy głos) (1992), po czym zdecydowali się przenieść  do Tallina. Już jednak bez InBoila, który został w rodzinnym Tartu i założył własne zespoły InBoiler i Jääboiler - ten drugi wspólnie z Söötem. W zespole zastąpił go gitarzysta Teet Velling, a skład poszerzył się również o muzyków grających na skrzypcach (Indrek Kalda) i perkusji (Arvo Urb). Zespół praktycznie co tydzień grał w popularnym, tallińskim klubie Von Krahl na Starym Mieście, a poza Estonią występował również w Finlandii, Austrii, na Łotwie, a nawet w Japonii. W 1998 roku do zespołu wrócił InBoil i występował w nim przez kolejnych 10 lat, aż do 2008 roku, gdy ponownie zastąpił go Velling.

Od 1996 roku Jäääär regularnie wydawał nowe płyty długogrające - w sumie do dzisiaj ukazało się ich już czternaście - brzmienie zespołu stało się dojrzalsze, a paleta instrumentów poszerzyła się o dźwięki irlandzkiego tin whistle, cajonu, czy mbiry (kalimba). Pierwsza z płyt to Parimad (Najlepsze) z 1996 roku, a kolejne to: Tartu – väike puust linn (Tartu - małe drewniane miasto) z 1998; Oota: (Czekaj:) z 2003; Väikesed raamatud (Małe książki) z 2004; jubileuszowa z okazji 15-lecia zespołu, podwójna Juubeliplaat: ei Üle ega Ümber z 2005 oraz dwie koncertowe - Vaaaata z 2006 i Viis (4+1) z 2007 - wspólny występ z zaprzyjaźnionym wokalistą Bonzo. W 2008 roku ukazała się płytowa reedycja ich trzeciej kasety Jää-hääl wydanej pierwotnie w 1992 roku. W 2009 roku ukazały się dwie, bardzo dojrzałe muzycznie i tekstowo płyty: Pojaga restoranis oraz Öö on öö (W nocy jest noc) - wspólna z gitarzystą Heikki Kalle - za które Jäääär otrzymał dwie Złote Płyty i tytuł Grupy Roku 2009 w Estonii. Rok 2010 to z kolei seria niezwykłych koncertów w estońskich kościołach o doskonałej akustyce. Zespół wspomagany był na tych koncertach przez organistkę Ullę Krigul, której gra na kościelnych organach doskonale połączyła się z brzmieniem instrumentów zespołu, szczególnie ze stalową gitarą hawajską, tworząc unikalne, urzekające dźwięki. Nagrania z tej trasy ukazały się na płycie Jääorel (Lodowe organy) w 2012 roku. W 2011 została wydana płyta Juuuubel z gościnnym udziałem Suleva Salma na gitarze elektrycznej, popularnej wokalistki folkowej Tuuli Taul oraz wiolonczelistki Ann Kuut. Dwie najnowsze płyty, Öö armastab sind (Noc cię kocha) z 2014 i kolejna jubileuszowa, podwójna Jäääär 25 z 2015, nagrane zostały w aktualnym, czteroosobowym składzie Jaan Sööt, Tõnu Timm, Teet Velling oraz gitarzysta basowy Tarvo "Tarz" Jaaksoo. Zespół świętuje obecnie swoje 25-lecie, dając serię koncertów w całej Estonii, zapraszając na nie swoich byłych członków i zaprzyjaźnionych muzyków.


piątek, 04 marca 2016

Dwie malutkie wyspy Kihnu i Ruhnu położone są w Zatoce Ryskiej. Na obu zachował się w niemal nienaruszonym stanie charakterystyczny krajobraz wielkich połaci traw, z sosnowymi zagajnikami, nadmorskimi wydmami i piaszczystymi plażami. 

Kihnu jest niewielką wysepką, o powierzchni 16 km2, którą zamieszkuje obecnie około 500 osób. Pierwsza wzmianka o Kihnu pochodzi z XIV wieku. Przez wieki wyspa należała do Niemców, Duńczyków, Szwedów i Rosjan, a w swojej historii miała również epizod polski. W 1565 roku król duński przekazał wyspę Rzeczypospolitej, pod której panowaniem znajdowała się do końca XVI wieku. Od najdawniejszych czasów wyspa była przystanią dla rybaków i łowców fok. Kiedy mężczyźni wypływali w morze, kobiety zostawały na wyspie by dbać o dom, gospodarstwo i rodzinę, będąc tym samym strażniczkami lokalnej kultury. Ten tradycyjny podział obowiązków wytworzył unikatową, matriarchalną kulturę, charakterystyczną dla społeczności na wyspie. Przestrzeń kulturowa Kihnu jest chroniona i została wpisana na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Na Kihnu dawne tradycje są częścią życia codziennego. Miejscowe kobiety znane są z noszenia swoich tradycyjnych strojów oraz z poruszania się po wyspie starymi motocyklami z przyczepami. Charakterystycznymi elementami ubioru mieszkańców są tradycyjne męskie, wełniane swetry oraz noszone przez kobiety długie suknie w różnokolorowe jaskrawe pasy, chusty i czepki zdobione wzorami kwiatowymi. Stroje uzupełnione są robionymi na drutach pończochami, rękawiczkami i bluzami. Wiele ze skomplikowanych wzorów i symboli nawiązuje do lokalnych mitów i legend. Dziedzictwo kulturowe Kihnu, to również tradycyjne rękodzieło ludowe, legendy, tańce, gry, pieśni i muzyka, lokalny dialekt nauczany w szkołach oraz świąteczne obrządki, takie jak sławne, trzydniowe wesela. Śpiew od zawsze był integralną częścią wspólnego wykonywania prac i obchodów świąt i uroczystości. W kulturze wyspiarzy na szczególną uwagę zasługuje przedchrześcijańska tradycja przekazywana ustnie, znana jako pieśni runiczne lub „kalevala-meter”. W przeciwieństwie do Estończyków ze stałego lądu, mieszkańcy Kihnu są wyznawcami prawosławia. Dzięki ciągle żywej tradycji oraz pięknej przyrodzie, wyspa jest ulubionym miejscem spędzania nocy świętojańskiej przez Estończyków. Historię wyspy poznać można w Muzeum Kihnu. Eksponaty przybliżają dawne, codzienne życie mieszkańców oraz sylwetkę pochodzącego stąd sławnego kapitana Kihnu Jõnna. W pobliżu muzeum znajduje się cerkiew i cmentarz.


Wysepka Ruhnu (szw. Runö) jest najbardziej oddaloną od estońskiego wybrzeża. Bliżej stąd na Łotwę niż do Estonii. Zajmuje powierzchnię 12 km2 i mieszka tu (w jednej wiosce) zaledwie 50 mieszkańców. Przed wiekami wyspa była przyczółkiem dla rybaków i łowców fok. Do II wojny Ruhnu zamieszkiwali wyłącznie estońscy Szwedzi, którzy przybyli tu jeszcze w średniowieczu. W 1944 roku, w obawie przed okupacją radziecką, praktycznie wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani do Szwecji. W okresie ZSRR na wyspie utrzymywany był zamknięty garnizon wojskowy Po dawnych mieszkańcach pozostały domy zbudowane według skandynawskich wzorców oraz drewniany kościół Św. Magdaleny, którego styl przypomina te budowane w Szwecji. Świątynia pochodzi z XVII wieku i jest jednym z najstarszych drewnianych budynków w kraju. Na wyspie znajduje się jedyny w Estonii obiekt zaprojektowany przez sławnego, francuskiego inżyniera Gustave Eiffela. To ustawiona na wzgórzu Haubjerre latarnia morska o wysokości 40 metrów. Jak przystało na Eiffela, konstrukcja składa się z metalowych elementów. Zostały one wyprodukowane we Francji, a następnie przetransportowane na wyspę i złożone tu w 1877 roku. Jednym z najpopularniejszych miejsc na Ruhnu jest plaża Limo, znana ze swoich „śpiewających” piasków. Na wyspę można się dostać regularnymi połączeniami lotniczymi i promowymi z Parnawy lub z Kuressaare na Saremie.

 

Dwie, malutkie, siostrzane wysepki sprowokowały mnie do przybliżenia dwóch, śpiewających sióstr Anu i Triinu Taul, pochodzących z niedalekiego regionu Mulgimaa

Mulgimaa, czyli kraina Mulków, leży na południu Estonii, przy granicy z Łotwą, pomiędzy miastami Viljandi i Valga. Słowo „mulk” pochodzi z języka łotewskiego, oznacza „głupiec” i jest oznaką sąsiedzkiej uszczypliwości. Na przekór temu określeniu Mulkowie zawsze byli zaradni, bogaci i dobrze wykształceni. Najlepszym tego przykładem jest obecny prezydent Estonii Toomas Ilves. W Mulgimaa znajdowały się najlepsze pola uprawne, a miejscowi chłopi, jako pierwsi w kraju mogli za własne pieniądze wykupić się z pańszczyzny i posłać swoje dzieci do szkoły. To z kolei spowodowało szybki wzrost społecznej tożsamości i dało początek XIX-wiecznemu odrodzeniu narodowemu, które promieniowało stąd na całą Estonię. Powodzenie Mulków sprowadziło na nich także nieszczęścia. Region stał się celem sowieckich represji, masowych deportacji w latach 40. i późniejszej sowietyzacji. To z kolei spowodowało, że lokalny dialekt mulgi ledwie przetrwał i dzisiaj posługuje się nim zaledwie kilka tysięcy osób. Jednymi z nich są członkowie rodziny Taul - tradycyjnych rzemieślników, twórców i muzyków ludowych ze wsi Riidaja.

Głową rodziny jest Ants Taul - mistrz gry na tradycyjnych, estońskich dudach torupill. Ants jest wytrwałym propagatorem i prawdziwym odnowicielem tego, zapomnianego przez lata instrumentu, nauczycielem w szkole muzycznej w Viljandi. Przez wiele lat był jedynym rzemieślnikiem w kraju, który potrafił wyprodukować tradycyjne, estońskie dudy. Prowadzi w Riidaja folkowy pensjonat, tzw. "farmę dudziarską" Torupillitalu, był też założycielem i liderem rodzinnego zespołu dudziarskiego Tuulepill, który w latach 1995-2003 występował na koncertach i przeglądach muzyki ludowej w Estonii oraz zagranicą. W zespole obok Antsa występował również jego ojciec Johannes, żona Tiiu oraz czworo dzieci (siostry Anu i Triinu oraz bracia Andrus i Tõnis), które od wczesnego dzieciństwa uczyły się grać na dudach i śpiewać tradycyjne pieśni Mulków. Siostry Anu i Triinu postanowiły połączyć swoje siły również poza rodzinną kapelą i promować pieśni, muzykę i kulturę regionu na estońskiej i europejskiej scenie. Występują i nagrywają płyty zarówno wspólnie, jak też w solowych i innych projektach muzycznych. W 2004 roku jako zespół Neiokõsõ, siostry reprezentowały Estonię na konkursie Eurowizji w Stambule. Etno-popowy przebój Tii (Ścieżka) zajął 12 miejsce, a zespół zaraz potem zakończył swoją działalność. 


Anu Taul studiowała śpiew tradycyjny na Akademii Kultury w Viljandi i wielokrotnie występowała na tutejszym Festiwalu Muzyki Tradycyjnej. Przez wiele lat była główną siłą napędową cyklu koncertów dla szkół „Od muzyki ludowej do muzyki tradycyjnej”, przedstawiających estońską muzykę tradycyjną. Dzisiaj jest badaczem i wykładowcą na Akademii, gdzie bada estońskie pieśni tradycyjne, które stały się również inspiracją jej autorskich utworów. Swoje piosenki śpiewa w języku Mulków, występując w różnych składach i konfiguracjach jako Anu Taul ja sõbrad czyli Anu Taul i przyjaciele, albo w akustycznym trio z siostrą Triinu i akordeonistą Tarmo Noormaa. Tarmo pochodzi z regionu Võrumaa, gdzie do dzisiaj żywa jest tradycja gry na akordeonie. Gra na akordeonach diatonicznych - dwurzędowym i estońskim czterorzędowym - na których gry uczył się od starych, ludowych mistrzów. Anu, Triinu i Tarmo, wraz z kontrabasistą Taavetem Nillerem grają zarówno własne utwory, jak też tradycyjne piosenki i melodie ludowe z Mulgimaa oraz innych regionów Estonii. Grają na dudach, piszczałkach, akordeonie, gitarze i kontrabasie, a o swojej muzyce mówią: "Jesteśmy jak drzewa, których korzenie żywią się świętymi źródłami przodków, a w gałęziach, wznoszących się w stronę słońca, śpiewają ptaki i wiatr".

Üü kõllane (Noc jest żółta jak wosk, muz. A.Taul, sł. N. Baturin) - Anu & Triinu Taul, Tarmo Noormaa z płyty Tähe tüdär (2003) (koncert w ETV, 2007)

Swoją debiutancką płytę Tähe tüdär (Córka gwiazdy) nagrała w 2003 roku jako Anu Taul i przyjaciele, czyli zaprzyjaźnieni muzycy z Akademii, znani z wielu innych zespołów folkowych z Viljandi. Poza siostrami Taul, grali tu między innymi Cätlin Jaago na dudach oraz Jan Viileberg na gitarze, oboje z niezwykle popularnego Vägilased. Płyta została nagrana przy wsparciu programu na Akademii promującego tradycyjny język i kulturę Mulków. Pieśni napisane zostały w części przez samą Anu, a w części przez ludowych poetów i autorów - Hendrika Adamsona (1891-1946), Mare Osi i Nikolaia Baturina - tworzących w dialekcie mulgi. Całość łączy, niekiedy delikatny, innym razem bardziej ekspresyjny wokal Anu. Druga płyta Engi aig (Czas duszy) ukazała się w 2006 roku i nie odbiegała za bardzo od poprzedniej stylem oraz repertuarem - zarówno współczesnych ballad, jak i tradycyjnych pieśni i poezji ludowej Mulków. Anu i jej młodszej siostrze Triinu ponownie towarzyszyli muzycy z zespołu Vägilased, a także saksofonista Marko Mägi i gitarzysta Andre Maaker. Dzięki temu brzmienie płyty jest pełniejsze i bogatsze niż na debiucie. Kolejny album Päevalodja z 2012 roku, to muzyczne opowieści, bajki i obrazki z dzieciństwa, czerpiące swe źródła z tradycyjnych pieśni runicznych z dalekiej północy. Przeplatają się w nich historie, marzenia i troski, sny i wspomnienia z dzieciństwa. Przepełnia je chłodne piękno północnej natury, czasu zimowego przesilenia - najciemniejszego okresu w roku, gdy słońce świeci jedynie przez cztery dni. Poza śpiewem Anu gra tu na gitarze akustycznej, cytrze sześciostrunowej i estońskich dudach, a towarzyszą jej jak zawsze: Triinu (śpiew i piszczałki), Tarmo Noorma na akordeonie oraz pozostali muzycy grający na poprzedniej płycie. W 2015 roku ukazała się płyta z piosenkami dla dzieci w języku mulgi. Vikerkaart otsman to kameralna, akustyczna płyta, na której znalazły się tradycyjne piosenki, dziecięce zabawy i wyliczanki wydane w książce Mulgi laste lualu (Piosenki Mulgi dla dzieci) Alli Laande i Kristi Ilves. Na płycie razem z Anu śpiewają jej dwie małe kuzynki Hannela i Hanna-Marii Taul oraz Täheli Noormaa - córeczka akordeonisty. Co ciekawe, w swoich najnowszych nagraniach Anu skierowała się w stronę współczesnych brzmień etno-pop i folk-rockowych ballad. Jej dwa single - Tuulekellä (2014) i Vaid viivuks (2015) - nagrane jako Anu Taul Band, nie nawiązują już do ludowej tradycji, będąc raczej wyrazem własnych emocji, namiętności i uczuć autorki.

 


Triinu Taul występuje zarówno w solowych projektach, jak też w składach kilku znanych grup folk-rockowych, m.in. Virre+ i Vinland. Gra na estońskich dudach i akordeonie, ale jej ulubionym instrumentem jest głos - jak sama twierdzi najlepszy sposób na wyrażenie siebie. Komponuje własne utwory, improwizuje i eksperymentuje z głosem, jego barwą i odcieniami. Inspiracji szuka zarówno w odgłosach natury, dźwiękach przyrody, jak też w kulturze tradycyjnej - śpiewie i muzyce ludowej Estonii i innych krajów. To inspiracje, które swój początek miały jeszcze w rodzinnym domu w Mulgimaa i w rodzinnym zespole dudziarskim Taulów. Przez dwa lata Triinu uczyła się śpiewu klasycznego w szkole muzycznej w Tartu, aby kontynuować naukę w Katedrze Muzyki Tradycyjnej Akademii Kultury w Viljandi. Jej specjalnością jest śpiew tradycyjny - szczególnie w duecie z siostrą - choć śpiewa również w klasycznych chórach, a także jazz, pop, a nawet rock progresywny. Ukończone w 2011 roku studia pozwoliły Triinu otworzyć się na szerokie muzyczne światy i inne, dalekie kultury. Zainteresowała się pierwotnymi technikami śpiewu, wywodzącymi się ze skandynawskich pieśni runicznych, innuickiego szamanizmu, joiku Saamów, tuwińskiego alikwotu i gardłowego khöömei, węgierskich, bułgarskich, japońskich i hinduskich pieśni ludowych. Debiutancki album Maa hääl, czyli Głos ziemi, ukazał się w 2014 roku, ukazując właśnie te, najnowsze inspiracje Triinu Taul - połączenie muzyki ludowej, tradycyjnych instrumentów i nowoczesnych aranżacji z tradycyjnymi technikami wokalnymi różnych kultur i stron świata.



sobota, 27 lutego 2016

Hiuma (est. Hiiumaa), to druga co do wielkości estońska wyspa - podobno jedna z najstarszych wysp na świecie. Naukowcy twierdzą, że powstała przed setkami milionów lat w wyniku wybuchu meteorytu. Choć dzisiaj znajdują się tu głównie bagna, to w rzeźbie terenu łatwo można rozpoznać powstały wówczas krater. Według dawnych legend wyspa miała być domem dla mitycznych herosów, określanych po estońsku „Hiiud”. Do II wojny światowej ważną część lokalnej społeczności stanowili estońscy Szwedzi, którzy ewakuowali się z niej w 1941 roku tuż przed okupacją radziecką. Choć Hiuma jest jednym ze słabiej zaludnionych regionów kraju, to powstał tutaj specyficzny dialekt hiiu. Mieszkańcy używają wielu słów niewystępujących nigdzie indziej w Estonii.

Na wyspę można dostać się samolotem z Tallina, promem ze stałego lądu i z Saremy, a zimą, gdy pozwala na to grubość pokrywy lodowej na morzu, otwierane są drogi lodowe. Hiuma jest ulubionym miejscem miłośników odpoczynku na łonie natury, z dala od tłumów. Wyspa jest w 90% zalesiona, część plaż jest piaszczysta, a inne pokryte kamieniami i głazami. Ciekawostką przyrodniczą jest mała wysepka Kassari, która de facto zrosła się z Hiumą. Porastają ją łąki, jałowce, krzewy i trzciny. Siła prądów morskich utworzyła w jej południowej części długi i bardzo wąski półwysep Sääretirp. Legenda mówi, że jeden z legendarnych gigantów zamieszkujących Hiumę, Laager, miał go zbudować, aby jego kuzyn z Saremy, Suur Tõll, nie musiał moczyć nóg wybierając się w odwiedziny. W najwyższym punkcie Hiumy, na półwyspie Kõpu, znajduje się charakterystyczna latarnia morska, z której szczytu rozciąga się widok na całą wyspę. Kształtem przypomina ona kobietę w tradycyjnej szerokiej sukni i z czerwonym czepkiem na głowie. Podobnie jak w całej Estonii, na Hiumie znaleźć można malownicze wsie rybackie oraz piękne, poszlacheckie majątki. Okazały dwór w Suuremõisa (Wielki dwór) powstał w XVIII wieku i robił tak wielkie wrażenie, że ponoć sam diabeł chciał tutaj urządzić sobie rezydencję.


Stolicą i jedynym miasteczkiem na wyspie jest znana ze spokojnej atmosfery, niewielka Kärdla. Historia Kärdli sięga połowy XVI wieku, kiedy to estońscy Szwedzi założyli tu wieś. Miejski charakter miejscowość zyskała dopiero w połowie XIX w, kiedy uruchomiono tu manufakturę ubrań i otworzono port. Oba te obiekty zostały zniszczone w czasie II wojny światowej. W Kärdli uwagę zwracają liczne parki, mosty i kładki nazywane „bębnami”, poprzerzucane nad wąskimi strumykami, drewniane domy oraz miłość mieszkańców do kawy, co najlepiej widać w tutejszych ogrodowych kawiarniach. W Długim Domu (Pikk Maja) znajduje się Muzeum Hiumy.

Muhu, to trzecia pod względem wielkości wyspa w Estonii, od stałego lądu oddzielona cieśniną Muhu Väin. Na wyspę dopływa się z Virtsu promem do jedynego portu w Kuivastu, a z Saremą łączy ją droga poprowadzona groblą Väinatamm. Znaleziska archeologiczne z cmentarzysk i kurhanów świadczą o bogatej przeszłości wyspy. Od XIII wieku Muhu znajdowało się w posiadaniu Zakonu Kawalerów Mieczowych. Z tamtych czasów pochodzi kościół św. Katarzyny w wiosce Liiva. świątynia wyróżnia się swoim kształtem – wygląda jak zestawienie trzech domków o różnej wielkości, nie ma wieży, a wnętrze udekorowane jest freskami. W pobliskiej Hellamaa znajduje się cerkiew, zaś w zachodniej części wyspy we wsi Koguva - żywy skansen z ponad setką tradycyjnych domów (najstarsze z XVIII wieku), z których część do dzisiaj jest zamieszkana. Oglądając niskie chaty przykryte strzechą, mury porośnięte mchem i stare drzewa można odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się tu dwa wieki temu. Charakterystycznym elementem architektury są tu kolorowe drzwi. Mieszkańcy malują na nich pasy, wzory geometryczne lub symbole. Każde z gospodarstw ma własną nazwę, co jest zwyczajem pochodzącym jeszcze z czasów, kiedy nazwiska nie znajdowały się w powszechnym użyciu. Nieopodal skansenu w Linnuse funkcjonuje jedyny ciągle działający wiatrak w całej Estonii. Przywiązanie do tradycji dostrzec można też w spokojnych nadmorskich wsiach, w których życie nadal toczy się w niespiesznym rytmie.


Muhu znana jest w Estonii z kolorowych, tradycyjnych strojów. Piękne tkane i zdobione haftami stroje wkładane są na najważniejsze święta i wydarzenia. Oryginalne wzory z Muhu wykorzystują żywe kolory, motywy kwiatowe i pasy w jaskrawych barwach, a stroje rozpoznawane są dzięki intensywnej, żółtej, czerwonej i zielonej barwie. Lokalne wzory umieszczane są na trampkach, koszulkach, bluzach, a następnie eksportowane z wyspy w postaci prezentów. Na wyspie wyposażyć się można w oryginalne czapki, rękawiczki, szale, paski, koce zdobione motywami kwiatowymi i inne akcesoria. Podobnie jak w całym kraju również i na Muhu ważne są śpiew, muzyka i taniec. W czasie nocy świętojańskiej odbywa się festiwal „Juu Jääb”, w którym występują najlepsi muzycy jazzowi z Estonii i zagranicy.

Według legendy niewielka wyspa Vormsi została nazwana na cześć szwedzkiego wikinga Orma. Imię Orm oznacza "Wąż”, a szwedzkie Ormsö można przetłumaczyć jako „Wyspa Węża”. Vormsi położona jest pomiędzy stałym lądem a wyspą Hiumą. Można się na nią dostać promem z Rohuküla. Krajobraz wyspy to głównie lasy, porośnięte jałowcem, nadmorskie łąki oraz pola kamieni i głazów narzutowych. Od XIII wieku, aż do II wojny światowej Vormsi zamieszkana była przez estońskich Szwedów, a w okresie okupacji radzieckiej stała się strefą zamkniętą. Największą atrakcją wyspy jest cmentarz, na którym doliczono się aż 330 celtyckich krzyży z ramionami spiętymi pierścieniem. Niektóre z nich pochodzą jeszcze z początków osadnictwa szwedzkiego. Innym dziedzictwem skandynawskich mieszkańców wyspy jest pochodzący z XIV wieku kościół Św. Olafa. Świątynia wygląda jak zestawienie dwóch białych domków i kształtem przypomina kościół w Liiva na Muhu. Po innych, dawnych mieszkańcach wyspy - Niemcach i Rosjanach - pozostały już tylko ruiny. Po bałtyckich Niemcach pozostały ruiny dworu Magnushof, nazwanego tak na cześć jednego z byłych właścicieli posiadłości Magnusa de la Gardie. Po wyznawcach prawosławia pozostały ruiny cerkwi z końca XIX w. Architektonicznie ciekawe są też latarnie morskie w Saxby (z połowy XIX wieku) i Norrby (z lat 30. XX wieku). Obecnie na Vormsi mieszka jedynie około 250 stałych mieszkańców.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przez ostatnich 15 lat estońska scena folkowa doczekała się już swoich niekwestionowanych gwiazd i muzycznych liderów. Vägilased, to jeden z tych zespołów, które od początku XXI wieku przecierały szlaki do ponownego odkrywania estońskiej, tradycyjnej muzyki ludowej. Niewątpliwie największą i twórczą rolę w tym procesie odgrywała - i w dalszym ciągu odgrywa - Akademia Kultury w Viljandi, Filia Uniwersytetu w Tartu. To właśnie w 2000 roku w Viljandi, rozpoczęła się historia Vägilased - zespołu założonego przez studentów Akademii, którzy przyjechali tu z różnych stron kraju, zgłębiać tajniki gry oraz wiedzę o tradycyjnej muzyce i kulturze ludowej Estonii. W późniejszych latach ich śladem podążyło bardzo wielu adeptów Akademii, którzy do dnia dzisiejszego współtworzą niezwykle bogatą jak na tak niewielki kraj, prężną i fascynującą, estońską scenę etno-folkową. Każdego roku do Viljandi przyjeżdżają nowi studenci, którzy zakładają nowe zespoły i muzyczne projekty. O niektórych z nich pisałem tu już wcześniej, przy okazji innych zakątków Estonii. A jeżeli chodzi o Vägilased, to zespół bardzo dużo koncertował w kraju i na świecie (m.in. na nowojorskim Broadway'u), wydał trzy, niezwykle ciepło przyjęte przez fanów płyty, po czym latem 2011 roku w glorii folkowej gwiazdy zakończył swoją działalność głośnym koncertem na Festiwalu Muzyki Folkowej w Viljandi. Poprzez wspólne muzykowanie, mieszanie różnych sposobów muzycznej ekspresji, pomysłów i dźwięków, zespół stworzył swój niepowtarzalny i rozpoznawalny styl. Na jego repertuar składały się dawne pieśni runiczne i tradycyjne piosenki ludowe oraz taneczne utwory z różnych stron Estonii, we współczesnych  aranżacjach oraz folkowych, rockowych i jazzowych rytmach.

W skład zespołu weszli muzycy, którzy poza swoimi, niemałymi umiejętnościami oraz wiedzą i wyobraźnią muzyczną, wnieśli swoje  indywidualne spojrzenie na tradycję i estońską muzykę ludową, którą poznawali przede wszystkim z zachowanych nagrań archiwalnych. Wokalistka i skrzypaczka Meelika Hainsoo na studia w Viljandi przyjechała w 2002 roku z niewielkiej Põlvy w południowo-wschodniej Estonii. Gry na skrzypcach i harfie uczyła się od swojego dziadka oraz na warsztatach folkowych dla młodzieży. W Akademii ukończyła wydział muzyki ludowej, na specjalizacji dawnych instrumentów i pieśni ludowych. Obecnie jest wykładowcą, a jej największą pasją stał się tradycyjny taniec ludowy. Grająca na estońskich dudach, ludowych piszczałkach i drumli Cätlin Jaago pochodzi z małego miasteczka Märjamaa w zachodniej Estonii. W Akademii uczyła się gry na tradycyjnych dudach torupill, dawnych technik i utworów na dudy. Po ukończeniu studiów  w 2002 roku stała się jedną z najlepszych, estońskich artystek grających na tym instrumencie, wirtuozem specjalizującym się w tradycyjnym stylu gry. Wypróbowując wszystkie możliwości estońskiej "kobzy", skomponowała wiele przepięknych melodii i ballad. Cätlin uczy muzyki ludowej, gry na dudach, prowadzi zajęcia i kursy w wielu miejscach w Estonii - przede wszystkim w Viljandi i Tallinie. Jest też aranżerem i producentem muzycznym, liderką folk-jazzowego zespołu Ro:Toro oraz jazzowego Elletuse. Ponadto Cätlin Jaago jest znawczynią technik gry w skandynawskiej muzyce ludowej oraz współczesnym, skandynawskim jazzie, które poznała w 2009 roku podczas studiów w Norwegii. Innym, ważnym dla brzmienia Vägilased, muzykiem był Tiit Kikas, grający na elektrycznych skrzypcach. Kikas pochodzi z Tallina, gdzie od najmłodszych lat uczył się gry na skrzypcach, a następnie zainteresował się tradycyjną, estońską oraz irlandzką muzyką ludową. W latach 90-tych studiował na Akademii Sibeliusa w Finlandii. Tiit jest bardzo wszechstronnym muzykiem i kompozytorem, autorem muzyki do filmów, spektakli muzycznych, produkcji telewizyjnych i audycji radiowych. Współpracuje z wieloma muzykami i zespołami, głównie z nurtu elektronicznego world music, etno-folku i jazz-rocka, m.in. Folkmill Jääboiler. Gitarzysta Jan Viileberg pochodzi z Tartu, gdzie pod czujnym okiem ojca uczył się gry na gitarze. W 2001 roku ukończył Akademię w klasie gitary jazzowej. Basista Marti Tärn jest z Tallina, zaś w Akademii ukończył specjalizację muzyki pop-jazz, w klasie gitary basowej i kontrabasu. No i jeszcze pochodzący z Tallina perkusista Reigo Ahven, grający w kilku estońskich zespołach, który poza tym uczy gry na bębnach i instrumentach perkusyjnych w szkole muzycznej dla dzieci w Viljandi.

W okresie ponad dekady działalności Vägilased wydał dwa albumy studyjne oraz jeden koncertowy. Płyta Väga ilusad (Bardzo piękne), to debiut zespołu z 2004 roku. Z kolei Ema õpetus czyli Matczyne rady, to drugi album wydany w 2006 roku. Niezwykłą atmosferę swoich koncertów zespół utrwalił w 2010 roku na płycie live Kes aias? (Kto jest w ogródku?) W 2012 roku, już po zakończeniu działalności, ukazała się na rynku prawdziwa gratka dla wszystkich, pogrążonych w żalu fanów Vägilased. Trzypłytowa kolekcja wszystkich, wydanych płyt zespołu w zbiorczym, czarnym trójpaku, zatytułowana po prostu Vägilased.    

Fragmenty koncertu Vägilased na Viljandi Pärimusmuusika Festivalil 2010


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 67

Wirtualne Gęśle