Kategorie: Wszystkie | audycje | muzyka z płyt | pokazy | relacje | zapowiedzi | zdjęcia
RSS
wtorek, 02 lutego 2016

Park Narodowy Matsalu usytuowany jest na południe od Haapsalu. Rezerwat przyrody obejmuje rozległy obszar wodny i bagienny, po obu stronach usianej niewielkimi wysepkami, bałtyckiej Zatoki Matsalu oraz deltę rzeki Kasari. Utworzony w latach 50-tych ubiegłego wieku rezerwat chroni unikalne w skali Europy, porośnięte trzcinowym sitowiem tereny podmokłe, nadmorskie i nadrzeczne łąki, naturalne pastwiska i wrzosowiska. To również jeden z największych obszarów ochrony ptaków na kontynencie.


Matsalu jest jednym z najważniejszych obszarów gniazdowania oraz przystanków dla ptaków wodnych migrujących z Arktyki do Europy Zachodniej. Rokrocznie, ze specjalnie ustawionych wież widokowych, można tu obserwować setki tysięcy ptaków, a wśród nich całe stada łabędzi, gęsi, kaczek i żurawi. Aluwialne, rzeczne łąki to naturalny obszar gniazdowania czajki, derkacza, bekasa dubelta, czy kropiatki. W morskich trzcinach królują tu dostojne czaple, a wysoko nad łąkami krążą bieliki. To prawdziwy ptasi raj, a co za tym idzie miejsce, które przyciąga rzesze ornitologów, botaników oraz innych ptasich pasjonatów. Zarząd Parku mieści się w majątku Penijóe w pobliżu miejscowości Lihula. Można tutaj uzyskać informacje na temat zwiedzania parku oraz obejrzeć wystawę prezentującą bogactwo przyrodnicze i historię regionu.

 

Maarja Nuut jest jeszcze młodą, ale już doświadczoną skrzypaczką i wokalistką, pochodzącą z regionu Virumaa w północnej Estonii. Swoje inspiracje czerpie z tradycyjnych estońskich pieśni i melodii tanecznych, jednak szerokie, muzyczne horyzonty i zainteresowania innymi kulturami zabrały Maarję w podróż do wielu, różnych miejsc na całym świecie. Podczas studiów estońskiej muzyki tradycyjnej w Akademii Kultury w Viljandi, Maarja zafascynowała się brzmieniem i siłą ekspresji dawnych, wiejskich skrzypków i muzykantów - melodyjnością i konstrukcją utworów oraz ich rytmiką i transowością. Rytmy te zainspirowały ją do tworzenia swojej muzyki oraz spowodowały, że udało jej się wypracować własny, indywidualny styl. Następnie młoda artystka ukończyła kolejne studia muzyczne w Royal College of Music w Sztokholmie. Obecnie poza graniem i komponowaniem zajmuje się również nauczaniem muzyki tradycyjnej i klasycznej, zarówno w Estonii jak i zagranicą. Wykonuje zarówno muzykę tradycyjną, klasyczną, ale też komponuje muzykę współczesną, inspirując się muzyką ludową. Maarja opowiada swoje intymne, osobiste historie, używając skrzypiec, głosu oraz pełnej przestrzeni i oddechu elektroniki. Dawne pieśni i melodie ludowe łączy z nowoczesnym brzmieniem tzw. live electronics, czyli dogrywanymi na żywo, minimalistycznymi dźwiękami loopera, muzyką improwizowaną i klasyczną. Jej kompozycje porównywane są do dzieł takich mistrzów muzyki współczesnej jak Arvo Pärt, czy Philip Glass. W 2014 roku, jako pierwsza artystka z Estonii, otrzymała wyróżnienie na międzynarodowych targach muzycznych WOMEX i od tego czasu regularnie koncertuje w Stanach, Kanadzie i Europie.

Poza działalnością solową Maarja Nuut jest również członkinią folkowego zespołu Knihv oraz międzynarodowej grupy Ethno in Transit, utworzonej przez młodych muzyków ze Szkocji, Szwecji, Słowenii, Chile, Włoch, Austrii i Estonii. Ten multikulturowy projekt, w którym muzycy tworzą fuzję dźwięków, brzmień i instrumentów zaczerpniętych wprost ze swoich kultur i tradycji, koncertuje ze swoją muzyką w całej Europie, a nawet w Australii. W 2010 roku ukazała się ich płyta koncertowa Live. Z kolei Knihv to troje młodych muzyków, którzy od 2010 roku wspólnie odtwarzają tradycyjne, estońskie melodie ludowe. Skrzypaczki i śpiewaczki Maarja Nuut i Karoliina Kreintaal oraz bębnista i perkusjonista Tõnu Tubli, wykonują tradycyjne, proste walce i polki, zasłyszane ze starych, archiwalnych nagrań z początku XX wieku. Zafascynowani charakterystycznym brzmieniem, energią i surową mocą dawnej, tanecznej muzyki skrzypcowej, postanowili przenieść ją na współczesne potańcówki i parkiety taneczne. Udało im się to na tyle skutecznie, że efekty swojej pracy utrwalili na płycie zatytułowanej Knihv, która ukazała się w 2011 roku.

W 2013 roku ukazała się debiutancka, solowa płyta Maarji zatytułowana Soolo, otrzymując bardzo pozytywne recenzje. Co ciekawe, płyta Soolo ukazała się w Polsce nakładem rodzinnego wydawnictwa Kai i Janusza Prusinowskich Słuchaj Uchem, specjalizującego się we współczesnych nagraniach tradycyjnej muzyki ludowej. Szczególnie ciepło ocenił płytę prestiżowy, brytyjski magazyn fRoots. Maarja szeroko korzysta na płycie z estońskiej muzyki ludowej - skoczne, melodyjne lub medytacyjno-transowe motywy skrzypiec nie służą jej jednak do malowania kiczowatej, folkowej pocztówki z Estonii. Przeszłość tradycji spotyka się tu ze współczesnością emocji i dźwięków. Współbrzmienie wokalu, lekko ciemniej barwy głosu i tradycyjnej gry skrzypiec, tworzą surowy i szczery przekaz, podkreślający ludowe źródła jej muzyki. Wśród szumów i trzasków starych, archiwalnych nagrań dawnych skrzypków, przebijają się skrzypcowe improwizacje Maarji, otoczone paletą elektronicznych brzmień. Soolo to album, na którym słychać dumę i szacunek dla kraju swojego pochodzenia. Maarja zaprasza nas do Estonii, pokazując że każdy może utożsamić się z muzyką niezależnie od miejsca jej pochodzenia. 


Maarja Nuut w nagraniu promującym album Soolo (2013), zrealizowanym na żywo w Akademii Kultury w Viljandi

Maarja Nuut - Hobusemäng (2015)

Veere, veere päevakene (Kręć się, kręć się mój dzioneczku)

Soend / Labajalg

Najnowszy projekt Maarji Nuut z gitarzystą z Nigru Alhousseinim Anivollą, (liderem zespołu Etran Finatawa) na targach muzycznych Womad 2015. Duet wystąpił wspólnie również w Estonii na festiwalu Viljandi Folk Festival 2015.

Knihv - Tõmba Jüri (TMW Folk live, 2012)

Ethno in Transit live at Žička kartuzija, Slovenia 2011


sobota, 23 stycznia 2016

Położony na płaskowyżu Wysokiego Weldu Kimberley jest stolicą Prowincji Przylądkowej Północnej. W XIX wieku "Miasto Diamentów" było świadkiem wielkiej gorączki diamentów, która ogarnęła to miejsce, kiedy odkryto na jednej z pobliskich farm złoża tych drogocennych kamieni. Obecnie nadal pełni ono rolę ważnego ośrodka, związanego z wydobyciem i obróbką diamentów. Kimberley, to bogate miasto o miłej atmosferze, w którym nie brakuje budynków w stylu wiktoriańskim i szerokich, ocienionych ulic. Dawna, odkrywkowa kopalnia o nazwie Big Hole (Wielka Dziura) ma głębokość ponad 800 m i wykopana została za pomocą szpadli i oskardów przez poszukiwaczy diamentów, z których część dorobiła się tu majątku. W Muzeum Kopalni zobaczyć można pierwszy znaleziony tu diament "Eureka" oraz największy diament na świecie nazwany "616" (ma dokładnie 616 karatów). Inne atrakcje z tamtych czasów to m.in. bar górników, budynek akademii boksu, prywatna salonka kolejowa dyrektorów, sklepiki i inne pamiątki pierwszych lat gorączki diamentów. I o diamentach właśnie jest kolejny, opisywany utwór ze ścieżki dźwiękowej pokazu "Między Burami a Zulusami".


Paul Simon, dziś już 75-letni, amerykański wokalista i gitarzysta, autor tekstów i kompozytor, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli folk rocka, współtwórca legendarnego duetu Simon & Garfunkel, przez całe swoje życie związany jest z Nowym Jorkiem. To jeden z artystów, wprowadzonych do Rock and Roll Hall of Fame - Galerii Sław honorującej muzyków, którzy wnieśli znaczący wkład w rozwój muzyki rockowej. W latach 70-tych, po rozpadzie sławnego duetu, Paul rozpoczął solową karierę, którą kontynuuje do dzisiaj. Już we wczesny okresie twórczości ulegał wpływom folkloru latynoskiego i andyjskiego, a w latach 80. zainteresował się muzyką afrykańską. Simona zachwyciło ogromne bogactwo rytmiczne i niezwykłe harmonie wokalne tej muzyki. Wynikiem tej fascynacji była podróż w 1986 roku do Południowej Afryki i nagranie tam albumu Graceland, łączącego amerykański folk z muzyką i śpiewem afrykańskim. W nagraniu wzięło udział wielu, znakomitych muzyków afrykańskich, głównie z Południowej Afryki, którzy dzięki temu zdobyli wielką popularność i uznanie na całym świecie. Wraz z zaproszonymi muzykami Simon koncertował z tym projektem po całym świecie, w tym także i w Afryce. Najwięcej kontrowersji wzbudziły jego występy w RPA, objętej wtedy bojkotem kulturalnym oraz międzynarodowymi sankcjami za praktyki apartheidu. Muzycy dali tam serię koncertów specjalnie dla mieszkańców czarnych gett Soweto i przedmieść Johannesburga. Płyta Graceland, obok działalności Petera Gabriela, stała się impulsem do szerokiego zainteresowania zachodniej publiczności muzyką świata, zwłaszcza afrykańską. I pomyśleć, że po ukazaniu się płyta wywołała prawdziwą polityczną burzę. Simon spotkał się z oburzeniem i zarzutami "wspierania apartheidu, wykorzystywania afrykańskich muzyków i kulturalnego kolonializmu". Album rozszedł się jednak na całym świecie w nakładzie 14 milionów egzemplarzy i zdobył statuetkę Grammy, za najlepszą płytę roku. Okazało się, że był to największy sukces Simona od czasów świetności duetu z Garfunkelem.  Wbrew pozorom, to płyta bardzo folkowa - gitarowa, poetycka i osobista - wnikliwie opisująca zmieniającą się rzeczywistość lat 80. To mocno eklektyczna mieszanka stylów: folk, pop, rock, a'cappella, zydeco, isicathamiya i mbaqanga (dwa ostatnie rodem z RPA). W tekstach nie pojawiają się żadne aspekty polityczne, czy komentarze przeciwko apartheidowi - co wielu uznało za duży błąd. Dopiero od połowy płyty słychać wyraźniej afrykańskie rytmy i wielogłosowy śpiew, brzmienie afrykańskiej gitary i dęciaków oraz niezwykle subtelne harmonie wokalne, śpiewane przez słynnych Ladysmith Black Mambazo. Płyta na stałe zapisała się w historii muzyki popularnej na świecie. Magazyn Rolling Stone umieścił ją na 5. miejscu listy najlepszych albumów wydanych w latach 80, zaś tygodnik Time (2006) uznał Graceland za jeden ze stu najlepszych albumów wszechczasów.

Diamonds on the Soles of Her Shoes, to czwarty singiel z tej płyty, w którym gościnnie zaśpiewali w języku zulu Ladysmith Black Mambazo. Współautorem utworu jest lider grupy Joseph Shabalala, za charakterystyczną (rytmiczny klang) linię afrykańskiego basu odpowiada tu znakomity basista Bakithi Kumalo - wzięty muzyk sesyjny z Soweto, na perkusji gra Isaac Mtshali, a na instrumentach perkusyjnych wypływający dopiero na międzynarodową arenę, sławny Youssou N'Dour i jego grupa bębniarzy z Senegalu. Na pokazie wysłuchaliśmy tego utworu w wersji Bass and Voice, która znalazła się na płycie w formie kawałka bonusowego. Simon snuje tu opowieść o "szalonej, bogatej dziewczynie, która nosi buty wyszywane diamentami, i o biednym, skromnym chłopcu w całkiem zwykłych butach, który jedyne co ma, to puste kieszenie".

(a-wa) O kodwa u zo-nge li-sa namhlange

(a-wa a-wa) Si-bona kwenze ka kanjani

(a-wa a-wa) Amanto mbazane ayeza    

A tu Diamonds on the Soles of Her Shoes w wersji podstawowej.

Żegnamy się już z kolorową, gościnną Republiką Południowej Afryki. Byliśmy wśród czarnych i wśród białych, na ziemi Zulusów i w krainie Burów, w górach i nad oceanem, w rezerwatach zwierząt i w gwarnych, kolorowych miastach.

Muzycznie, znakomicie spuentował to wszystko radosny, taneczny megahit Waka Waka (This Time for Africa). Wielki przebój kolumbijskiej wokalistki Shakiry, nagrany wspólnie z zespołem Freshlyground, to oficjalny przebój piłkarskich Mistrzostw Świata w RPA z 2010 roku. Ukazał się on na mundialowej składance Listen Up! The Official 2010 FIFA World Cup Album, zawierającej przeboje zarówno artystów południowoafrykańskich, jak i zagranicznych. Shakira Mebarak Ripoll pochodzi z kolumbijskiej Barranquilli. W jej żyłach płynie krew libańska i hiszpańska. Znana na całym świecie megagwiazda muzyki pop (kiedyś również wokalistka rockowa), celebrytka, autorka tekstów, tancerka i filantrop - ambasador dobrej woli UNICEF. W swojej ojczyźnie jest tak uwielbiana i popularna, że - jak to u Latynosów - już teraz wystawiono jej tam pomnik. Z kolei Freshlyground, południowoafrykański zespół afro-fusion, łączy w swojej muzyce tradycyjne rytmy afrykańskie kwela z jazzem, bluesem i indie rockiem. Zespół powstał w 2002 roku w Kapsztadzie, a jego członkowie pochodzą z RPA, Mozambiku i Zimbabwe.

Przebój Waka Waka czerpie inspiracje z muzyki afrykańskiej oraz mieszanki afro-kolumbijskich, tanecznych rytmów soca. Słowa piosenki (w wersjach angielskiej i hiszpańskiej) porównują grających w meczu piłkarzy do żołnierzy walczących na polu bitwy i zachęcają ich do walki o zwycięstwo. Refren został zapożyczony z tradycyjnej pieśni kameruńskiej Zangaléwa, nagranej w 1986 roku przez zespół Golden Sounds, który był hitem zarówno w Afryce, jak i w Kolumbii. Kameruńczycy nie są jednak oryginalnymi twórcami tego motywu, a jedynie zaadoptowali tradycyjny, wojskowy marsz, pochodzący z czasów II wojny światowej. O światowej popularności Waka Waka świadczy choćby fakt, że znajduje się on na trzecim miejscu wśród najczęściej oglądanych teledysków na YouTube - ponad 1,2 miliarda odsłon. Nie mogło go więc też zabraknąć na południowoafrykańskim pokazie w Jaremie.

Tsamina mina, eh eh, waka waka, eh eh

Tsamina mina zangalewa

This time for Africa    

 

 

I już na sam koniec pełna lista utworów ze ścieżki dźwiękowej pokazu Między Burami a Zulusami Sylwii i Marka Kulczyków.

 

Lista utworów:

01. Miriam Makeba - Pata Pata (Pata Pata, 1967)

02. Brenda Fassie - Sum'Bulala (Memeza, 1997)

03. Mahotella Queens - Mbube (Women of the World, 1993)

04. Ladysmith Black Mambazo - Abantwana Basethempeleni (Inkanyezi Nezazi, 1992)

05. Hugh Masekela - Chileshe (Black To The Future, 1998)

06. Amaryoni - Thembalami (The Lions, 2001)

07. Ladysmith Black Mambazo - (Nkosi Sikelel'i Afrika) Shosholoza (In Harmony, 1999)

08. Lucky Dube - My Game (Victims, 1993)

09. Johnny Clegg & Juluka - Scatterlings Of Africa (Scatterlings, 1982)

10. Miriam Makeba - Chicken (Kikirikiki)(Comme une symphonie d'amour, 1979)

11. Yvonne Chaka Chaka - Umqombothi (Thank you Mr. DJ, 1986)

12. iScream & The Chocolate Stix (feat. Lucy Tops) - My Cape Town (The Paradox, 2012)

13. Bok van Blerk & Robbie Wessels - Ons Vir Jou Suid-Afrika (Ons Vir Jou Suid-Afrika, VA, 2007)

14. Robbie Wessels - Halleluja om die Vuur (Afrika Sonsak, 2009)

15. Bok van Blerk - Afrikanerhart (Afrikanerhart, 2009)

16. Paul Simon - Diamonds on the Soles of her Shoes (Graceland, 1986)

17. Shakira feat. Freshlyground - Waka Waka (This time for Africa) (Listen Up! The Official 2010 FIFA World Cup Album, 2010)

 

Klub Podróży Jarema, 12.12.2015

16:09, piotrpiegat , pokazy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 stycznia 2016

Ponownie jesteśmy w Republice Południowej Afryki - kraju Burów i Zulusów - do którego wybraliśmy się wraz z Sylwią i Markiem Kulczykami, podczas ich pokazu w Klubie Podróży Jarema.

Cape Agulhas, czyli Przylądek Igielny, nad którym góruje dziewiętnastowieczna latarnia morska, jest najbardziej na południe wysuniętym miejscem w Afryce. W tym punkcie łączą się ze sobą wody dwóch oceanów - Atlantyckiego i Indyjskiego.

Johnny Clegg nazywany "Białym Zulusem", to postać która na stałe wpisała się w historię muzyki z RPA. Muzyk, tancerz i wokalista wykonujący południowoafrykańską muzykę połączoną z angielskimi tekstami jest jednym z niewielu białych muzyków słuchanych i niezwykle cenionych przez czarnych. Do tego stopnia, że nawet zuluski król swego czasu uznał go za… przybranego syna. Clegg pochodzi z rodziny o korzeniach afrykańsko-żydowskich. Urodził się w Anglii, gdzie osiedlili się jego rodzice - imigranci z Rodezji (ojciec) i Polski (matka). W dzieciństwie rodzina przeniosła się do Afryki, gdzie wychowywał się początkowo w Rodezji i Zambii, a potem w RPA. Już jako młody chłopak zainteresował się antropologią i kulturą Zulusów, ucząc się ich muzyki i tańca. W 1969 roku wraz z zuluskim gitarzystą Sipho Mchunu założył w Johannesburgu zespół Juluka (co w języku zulu znaczy "Pocić się") - pierwszy w RPA tzw. "zespół mieszany", łamiący bariery rasowe, złożony z białych i czarnych muzyków. Ponieważ w apartheidzie było to zakazane (i bardzo niebezpieczne dla samych artystów - częste pobicia i aresztowania), Juluka nie była grana w mediach – rozgłos zdobywali koncertując i rozprowadzając albumy własnym sumptem. Pomimo tego zyskali sporą popularność zarówno wśród czarnej, jak białej, południowoafrykańskiej publiczności. Zespół wydał 9 płyt, osiągając sukces międzynarodowy, jednak rozpadł się w 1986 roku z powodu wymuszonego przez władze odejścia Mchunu, który na stałe musiał wrócić do swojego "bantustanu" w KwaZulu-Natal. Na to miejsce, wraz z innym muzykiem i tancerzem Dudu Zulu (1957-92), Clegg stworzył nie mniej popularny, jednak zdecydowanie bardziej taneczno-popowy zespół Savuka, z którym do połowy lat 90. wydał 4 albumy. Nagrany przez nich protest song, ballada Asimbonanga, poświęcona Nelsonowi Mandeli, stała się prawdziwym hymnem na rzecz jego uwolnienia. Juluka reaktywowała się na krótko w połowie lat 90. już po upadku apartheidu, kiedy to Clegg i Mchunu wydali kolejną płytę i wyruszyli na wielkie, światowe tournee. Od tamtego czasu Clegg rozpoczął swoją karierę solową, nadal koncertując po całym świecie, będąc prawdziwym ambasadorem współczesnej, "mieszanej" kultury RPA. Za swoją twórczość, działalność artystyczną i polityczną, 65-letni już dziś Clegg został odznaczony zaszczytnym Orderem Imperium Brytyjskiego.  
Zarówno teksty jak i brzmienie zespołów Clegga przepojone są kulturą i historią RPA. W swojej muzyce łączyli tradyjne dźwięki i afrykańskie śpiewy, taneczne rytmy maskandi i mbaqanga (zuluski pop), z zachodnim rockiem oraz celtyckim folkiem. Dominuje w niej rytmiczna i jednocześnie nostalgiczna afrykańska nuta, przesycona brzmieniem bębnów djembe, sanz, afrykańskich gitar i cymbałów oraz elementami widowiskowego, zuluskiego tańca haka. Większość tekstów piosenek - zarówno po angielsku, jak i w zulu - miała zdecydowane przesłanie polityczne. Jeden z najbardziej znanych utworów zatytułowany Impi (w zulu: Wojownik) z 1981 roku, opowiada o klęsce kolonialnej armii brytyjskiej, rozgromionej przez Zulusów w bitwie pod Isandlwana. Jednak niewątpliwie największym hitem Clegg'a stał się rytmiczny i przebojowy Scatterlings Of Africa, który ukazał się w 1982 roku na płycie Scatterlings, wydanej pod szyldem Johnny Clegg & Juluka. To pierwszy album, który zdobył międzynarodową sławę i dzięki któremu świat dowiedział się o artyście i jego zespole. W utworze w partiach zuluskich chórków gościnne zaśpiewał tu Soweto Gospel Choir. Scatterlings Of Africa znalazł się też na ścieżce dźwiękowej sławnego, oskarowego filmu Rain Man z 1988 roku.

W Prowincji Przylądkowej Zachodniej, w drodze do Kapsztadu, odwiedzamy dwie kolonie afrykańskich pingwinów Jackass'ów. Pierwszą z nich oglądamy w Betty's Bay - niewielkim miasteczku, położonym nad brzegiem Atlantyku. Na początku XX wieku była tu duża stacja wielorybnicza, której pozostałości nadal widoczne są w Stony PointBoulders Beach nad zatoką False Bay, to jedna z najbardziej malowniczych plaż w okolicach Kapsztadu. Swoją nazwę wzięła od wielkich, granitowych głazów, które otaczają zatokę, tworząc naturalne schronienie dla kolejnej kolonii pingwinów. Te osiedliły się tu wcale nie tak dawno, bo w 1982 roku. Z zaledwie dwóch par lęgowych kolonia rozrosła się w ostatnich latach do ponad 3 tysięcy pingwinów. Jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie z bliska można obserwować Jackassy w ich naturalnym środowisku. 

Nie wiem dokładnie jakie dźwięki wydają południowoafrykańskie pingwiny, ale tamtejsze koguty z pewnością niczym nie ustępują w tej kwestii naszym, rodzimym, podwórkowym "zapiewajłom".

Obudź się, już obudzić, jest już ranek człowieku...

Kogut już pieje drąc się "kiki-li-kiki".

Tak mniej więcej śpiewała w 1979 roku Miriam Makeba, w swoim niezwykłym przeboju zatytułowanym Chicken (Kikirikiki). Lata 70. były szczytowym okresem światowej popularności "Mamy Africa" - choć obfitowały też w kontrowersje związane z jej życiem prywatnym oraz działalnością polityczną artystki. Jej małżeństwo z działaczem na rzecz praw czarnych mieszkańców USA, liderem ruchu Czarnych Panter, Stokely Carmichael'em, spowodowało wstrzymanie wydawania jej płyt i odwołanie tras koncertowych po Stanach. W rezultacie, para przeniosła się do Gwinei, w której Miriam mieszkała przez kolejnych 15 lat, będąc w bliskiej przyjaźni z prezydentem Sekou Touré i jego żoną. Makeba została mianowana oficjalnym delegatem Gwinei na forum ONZ, gdzie za swoją działalność otrzymała nawet Pokojową Nagrodę Daga Hammarskjölda. Odbywała w tym czasie również liczne trasy koncertowe w Afryce, Europie i w Azji, ale nie w Stanach Zjednoczonych, gdzie jej bojkot utrzymywał się de facto do końca lat 80. Przebój Chicken (Kikirikiki)(a.k.a. Sekusile) znalazł się na wydanej w 1979 roku we Francji płycie Comme une symphonie d'amour

Vukani, vukani sekusile ma doda...

Lakhal'i qhude lati kikilikiki...

"W 1488 Bartolomeu Dias opłynął Przylądek Burz. Droga do Indii była otwarta. Jego Wysokość Jan II (król Portugalii) zmienił więc nazwę na (Cabo de Boa Esperanca) Przylądek Dobrej Nadziei." (MK)

To była wielka nadzieja Europejczyków na odkrycia nowych lądów na Dalekim Wschodzie. Jak na ironię, Dias z całą swoją załogą zatonął w czasie drugiej próby opłynięcia przylądka w roku 1500. Dopiero 360 lat później wybudowano tam latarnię morską. Przylądek Dobrej Nadziei stanowi południowe zakończenie Półwyspu Przylądkowego, u którego nasady leży Kapsztad. Półwysep tworzą skaliste wzgórza z dominującą nad horyzontem, charakterystyczną Górą Stołową koło Kapsztadu.

Prawdziwą orędowniczką dobrej nadziei, zabawy, tańca oraz piękna Południowej Afryki, niekwestionowaną gwiazdą muzyki dance pop jest Yvonne Chaka Chaka. Jej właściwe imię i nazwisko brzmi Yvonne Ntombizodwa Moloko Machaka, ale w RPA nie nazywana jest inaczej niż "Księżniczka z Afryki". Pochodzi z Soweto, ubogich, "czarnych" przedmieść Johannesburga, gdzie mieszkała z matką (nauczycielką w szkole dla dzieci) i dwiema siostrami. Na scenie zaczęła występować w wieku 19 lat w 1984 roku, a dwa lata później wydała swój debiutancki album Thank you Mr DJ, który wylansował ją na pierwszą gwiazdę niezwykle popularnej w RPA, tanecznej muzyki mbaqanga. To z tej płyty pochodzą jej największe przeboje, śpiewane po angielsku, w zulu i xhosa, w tym zagrany na pokazie Umqombothi, który m.in. został wykorzystany w scenie otwarcia sławnego filmu Hotel Ruanda (2004). Od 30 lat Yvonne znajduje się w ścisłej czołówce afrykańskich wokalistek, cenionych i popularnych w wielu krajach całego kontynentu, nagradzanych międzynarodowymi wyróżnieniami i nagrodami muzycznymi. W tym czasie współpracowała ze znanymi, południowoafrykańskimi producentami muzycznymi: Sello "Chicco" Twala i Gabi Leroux. Yvonne Chaka Chaka od wielu już lat znana jest również ze swojej działalności charytatywnej, humanitarnej i społecznej. W założonej przez siebie Fundacji Princess of Africa wspiera ochronę zdrowia, walkę z AIDS, gruźlicą i malarią w Afryce, jest Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF. Jako przedstawicielka Uniwersytetu Południowej Afryki (UNISA) jest wielką aktywistką na rzecz ochrony zdrowia i kształcenia dzieci oraz praw kobiet. 50-letnia już dziś "Księżniczka" sama dochowała się czterech synów. Niezwykle popularny hit Umqombothi z 1986 roku, to w języku xhosa nazwa tradycyjnego, afrykańskiego piwa, wytwarzanego z ziaren i słodu kukurydzy, sorgo, drożdży i wody. Napój ten jest powszechnie wytwarzany domowym sposobem w całej Afryce Południowej. Śpiewaną po angielsku piosenkę napisali Sello "Chicco" Twala i Attie van Wyk, a teledysk nakręcono w różnych miejscach Johannesburga oraz w plenerach Heia Safari Ranch. A trzeba dodać, że był to ciągle jeszcze wtedy czas apartheidu.

"Pracuję ciężko każdego dnia, by przygotować moje piwo (Umqombothi)

Budzę się wcześnie rano, by uraczyć mój lud afrykańskim piwem (Umqombothi)

I pilnuję, by płonął ogień, aby ugotować moje piwo (Umqombothi)

Moje wyjątkowe piwo Umqombothi (Umqombothi), to afrykańskie piwo!

Chodźcie wszyscy i pijcie moje magiczne piwo Umqombothi"

Docieramy do Cape Town, czyli Kapsztadu - miasta nazywanego "Perłą Afryki". Kapsztad, to jedno z najpiękniejszych i najelegantszych miast na całym kontynencie afrykańskim. To pierwsze miasto założone w Afryce przez Europejczyków, a dokładniej przez Holendrów, w połowie XVII wieku. Malowniczo położone nad antlantycką zatoką, opiera się o majestatyczną Górę Stołową (Tafelberg, 1084 m) - jedną z siedmiu przyrodniczych Cudów Świata, z której rozlega się rozległa, niezwykła panorama miasta. Cape Town, to wspaniałe plaże, rezerwaty przyrody, liczne zabytki i atrakcje turystyczne oraz ekskluzywne nadbrzeże Waterfront - dzielnica rozrywkowo-handlowa (dawniej portowa) nad oceanem, z przystanią, sklepami, straganami i restauracjami, ze znakomitym jedzeniem oraz miejscowym winem. Pełno tu kin, muzeów, teatrów i miejsc, gdzie odbywają się plenerowe imprezy muzyczne.

Muzycznie, przenosimy się teraz już całkowicie w XXI wiek. Z Cape Town pochodzi kolejny, "mieszany" wykonawca - młody, rockowy zespół o dźwięcznej nazwie iScream & The Chocolate Stix. Ich muzyka, to świeża, wybuchowa i pełna energii mieszanka beatów electro i dance, hip-hopowych rytmów, folku i rocka, połączona z chwytliwymi i lekko anarchizującymi tekstami. Całość pysznie zanurzona jest w chwytliwych, beatlesowskich melodiach i chórkach. To niezwykły, muzyczny bałagan - ale to działa! Zespół powstał w 2009 roku, a o pomyśle na swoją nietypową nazwę muzycy mówią, że to "po prostu dziwaczna gra słów". W skład zespołu wchodzą dwaj wokaliści i raperzy Luke Viviers i Bheki Dladla, gitarzysta Nathan Rudnick oraz perkusista Adrian Fowler.

The Paradox, to debiutancki album iScream & The Chocolate Stix wydany pod koniec 2012 roku, który narobił sporo szumu na muzycznym rynku w RPA. Znalazło się na nim kilka dynamicznych hitów, które przez cały kolejny rok podbijały playlisty południowoafrykańskich stacji radiowych. Producentem płyty jest Daniel Mathee, nazywany skądinąd “Geniuszem”, jeden z najlepszych producentów w południowoafrykańskiej branży muzycznej, reklamowej i telewizyjnej. Jako pierwszy singiel z płyty ukazał się przebojowy My Cape Town, oddający klimat radosnej, letniej imprezy na kapsztadzkim Waterfront. Ten kawałek to prawdziwa pochwała piękna i uroków "Perły Afryki". Teledysk nakręcony w ulicznych plenerach, ciekawie pokazuje miejską. młodą kulturę Kapsztadu. Jest tu też oczywiście obowiązkowa wuwuzela, która szturmem wdarła się nie tylko do południowoafrykańskiej kultury, przy okazji piłkarskich Mistrzostw Świata 2010, organizowanych w RPA. W "Moim Kapsztadzie" zespół wspomogła niejaka Lucy Tops - młoda, biała wokalistka i tancerka z Cape Town. 

Przenosimy się z koleji w okolice Kraju Przylądkowego, zamieszkałego historycznie przez Burów - potomków osadników holenderskich, flamandzkich, fryzyjskich, niemieckich i francuskich, którzy osiedlili się tu w XVII i XVIII wieku. Ich nazwa pochodzi od niderlandzkiego słowa "boer", oznaczającego rolnika lub farmera. W XIX wieku Burowie podbijali rdzenne plemiona afrykańskie (głównie Zulusów) i zakładali kolejne, burskie republiki (m.in. Natal, Oranja, Transwal), które z czasem stały się prowincjami RPA. O ich niezależność Burowie walczyli na przełomie XIX i XX wieku z Brytyjczykami, w czasie tzw. wojen burskich. Dziś potomkowie Burów stanowią blisko 60% białej ludności RPA i popularnie nazywa się ich Afrykanerami - od języka afrikaans, którym się posługują.

Pierwszy, holenderski gubernator Kolonii Przylądkowej Simon Van der Stel założył - podobno najpiękniejsze w RPA - miasto Stellenbosch, położone w samym sercu tzw. Winelands, czyli Krainy Wina. Przybyszów zachwycają tu budynki w holenderskim stylu przylądkowym oraz wiekowe dęby, ocieniające główne ulice miasta. Również Tulbagh, nazwany został tak na cześć innego, holenderskiego gubernatora, Ryk'a Tulbagh'a. Miasteczko położone na osłoniętym od słońca i świetnie nawietrzonym, południowym stoku, szczyci się jednymi z najkorzystniejszych w kraju, porównywalnymi do śródziemnomorskich, warunkami do uprawy winorośli oraz produkcji markowego wina. W okolicy Tulbagh natkniemy się na liczne winnice, tworzące turystyczny "Szlak Wina". Jedną z nich jest niewielka winnica Lemberg, której założyciel pochodził aż ze Lwowa.

Ons Vir Jou Suid-Afrika (Jesteśmy dla Ciebie, Południowa Afryko), to podniosła i patriotyczna pieśń stadionowa, zaśpiewana przez dwóch, popularnych burskich wokalistów - Bok'a van Blerka i Robbiego Wesselsa. Ta wzniosła i zagrzewająca do walki pieśń została nagrana w ramach projektu ośmiu południowoafrykańskich (głównie białych) wokalistów, który wydany został w 2007 roku na płycie, zatytułowanej tak samo jak pochodzący z niej przebój Ons Vir Jou Suid-Afrika. Projekt ten, to muzyczny hołd złożony południowoafrykańskiej drużynie narodowej rugby - ukochanej przez Afrykanerów dyscypliny sportu. Dla białych w Południowej Afryce nie istnieje większa świętość, a na pewno nic nie budzi większych emocji, niż mecze rugby. Sport ten jest dla nich tym samym, czym dla czarnej ludności piłka nożna. O tym albumie mówi się w RPA, że to największy projekt muzyczny poświęcony kiedykolwiek i przez kogokolwiek dyscyplinie i zawodnikom rugby.

Jesteśmy dla Ciebie, Południowa Afryko (...)

Nie ważne, kto jest na naszej drodze, jak ten głaz, naród stoi razem. 

Jesteśmy dla Ciebie, Południowa Afryko.

  

"- Moja rodzina jest tu od trzystu lat, ja jestem stąd – mówi Russel. Oczywiście, od razu widać że jest stąd. Ma białe ubranie, błękitne oczy i każdą swoją cząstką należy do tych gór, nieba, ptaków i padającego z nieba gradu. Russel nie jest Zulusem, nie jest Xhosa, i nie jest Setswana. Jest po prostu Burem." (MK)

Jesteśmy w górach Cederberg, 300 km na północ od Kapsztadu. Nazwa gór pochodzi od zagrożonego wyginięciem, endemicznego drzewa z rodziny cyprysowatych. Ponad 100-kilometrowej długości łańcuch górski, zbudowany jest z intensywnie zabarwionego tlenkami żelaza piaskowca, tworzącego fantazyjne, skalne kształty. W rezerwacie przyrody Cederberg, wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO, podziwiamy naskalne malowidła Buszmenów. W górskiej dolinie Olifants, znajduje się słynna na cały świat, najwyżej położona (1100 m) winnica w Południowej Afryce, od pięciu pokoleń prowadzona przez rodzinę Niewoudt. Pobliskie Clanwilliam, to miasteczko pełne sadów, założone na początku XVIII wieku, mogące pochwalić się zabytkowymi budynkami, m.in. miejskim muzeum w Old Jail (Stare Więzienie) z 1808 roku. W okolicy uprawia się czerwonokrzew, z którego wytwarza się sławną herbatę Rooibos.

Robbie Wessels nazywany jest twarzą współczesnej, burskiej muzyki popularnej. Afrykanerski wokalista, aktor i autor piosenek pochodzi z niewielkiego Kroonstad (gdzie mieszka na swojej farmie), w prowincji Vrystaat. Dyplom aktorski obronił na... Politechnice Tshwane w Pretorii, po czym w 2002 roku zaczął występować w popularnych serialach telewizyjnych w RPA. Jako wokalista i autor piosenek zadebiutował w 2005 roku, a już rok później wydał album Halley se Komeet (Kometa Halleya). Utwór z tej płyty Leeuloop (Spacer Lwa) okazał się wielkim przebojem, granym m.in. na imprezach sportowych, albo w reklamach telewizyjnych. Od tego momentu wszyscy w RPA wiedzieli już, kim jest Robbie Wessels, a jego kolejne przeboje podbijały stacje radiowe i TV. Jego piosenki pisane w języku afrikaans, często są żartobliwe i pełne humoru, niekiedy jednak potrafią być również bardziej uduchowione i skłaniać do refleksji. Robbie tak przedstawia swoje życiowe credo: "Jestem spokojnym facetem, który kocha swój kraj, swoją rodzinę i kieliszek czerwonego wina - co jakiś czas". Do dzisiaj wydał on w sumie 6 popularnych i przebojowych albumów, z piosenkami w afrikaans. Rockowy, gitarowy przebój Hallelujah om die vuur (co da się przetłumaczyć jako "Alleluja i do przodu!"), pochodzi z trzeciej płyty Wesselsa Afrika Sonsak (Afrykański zachód słońca), która ukazała się w 2009 roku.

"Rano ruszamy między wzgórza. Stado antylop patrzy spokojnie na zbliżający się samochód. Na chwilę stajemy by przepuścić żuczka gnojarka i ruszamy dalej. Przed nami skały Gór Smoczych, diamenty Kimberley i kołyszące się jak wieże żyrafy." (MK)

Park Narodowy Karru, położony na półpustynnym terenie gór Nuweveld Mountain, to prehistoryczny, mityczny Eden. W tutejszych skałach znajdują się skamieliny sprzed ponad setek milionów lat, z okresu pojawienia się pierwszych ryb, aż do ery dinozaurów. Na terenie parku można podziwiać tak rzadkie i egzotyczne zwierzęta, jak zebry górskie, springboki, gemsboki, nosorożce czarne, bawoły, czerwone antylopy, kudu, klispringery, szakale i pawiany. Tutejsze orły czarne w okresie lęgowym tworzą największe zagęszczenie par na świecie.

Kolejny, burski wokalista nazywa się Bok van Blerk (co znaczy "Kozioł z Blerk") i jest jednym z najpopularniejszych, białych muzyków w RPA, śpiewających patriotyczne pieśni i rockowe ballady w języku afrikaans. Naprawdę nazywa się Louis Pepler. Pochodzi z Pretorii, gdzie ukończył prestiżową, burską uczelnię Hoërskool Die Wilgers i gdzie przez kilka lat pracował w branży budowlanej. Jego kariera muzyczna rozpoczęła się w 2006 roku, kiedy nagrał debiutancki album De La Rey, który zapewnił mu niezwykłą popularność wśród Afrykanerów w RPA, a jednocześnie wywołał tam niemałe zamieszanie. Tytułowa piosenka w krótkim czasie stała się prawdziwym hymnem młodych Afrykanerów (przez media nazwanych „Pokoleniem De La Rey”), którzy nie zgadzali się na obwinianie ich za apartheid. Piosenka przysporzyła Bokowi prawdziwej sławy, ale stała się też powodem, dla którego van Blerk znalazł się pod obserwacją rządzącego krajem Afrykańskiego Kongresu Narodowego. Ministerstwo Kultury wydało specjalny komunikat na temat „wywrotowego songu”, w którym przestrzega przed zamieszkami z powodu jego przesłania. Sam autor całe to zamieszanie skomentował: „Ta piosenka powoduje, że młodzi Afrykanerzy dumni są ze swojego dziedzictwa”. I już kolejny jego przebój Kaplyn, w równie podniosły sposób opowiada o afrykanerskich żołnierzach walczących w latach 1966-1989, podczas wojny granicznej z Angolą. Jego najpopularniejsze pieśni określa się jako jeden z istotnych elementów przebudzenia narodowego młodych Afrykanerów. Często nastrojowe i podniosłe, patriotyczne w swoim przesłaniu ballady, opowiadają o miłości do rodzinnego kraju i jego mieszkańców.

Bok van Blerk wydał dotychczas cztery solowe płyty, które spowodowały, że stał się on jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów w RPA. W roku 2009 Bok wydał swoją drugą, solową płytę Afrikanerhart (Serce Afrykanera). Album pobił wszystkie krajowe rekordy sprzedaży, uzyskując status podwójnej platyny oraz tytuł najlepszego albumu roku. Utwór tytułowy grany w marszowym rytmie, to wywołujący gęsią skórkę hymn, nawiązujący do niezwykle krwawej wojny burskiej z lat 1899-1902, w której Brytyjczycy walczyli przeciwko burskim republikom Transwal i Oranja Vrystaat. Jednym z najkrwawszych epizodów tej wojny była bitwa pod Magersfontein, która rozegrała się w pobliżu Kimberley. Wojska burskie pod dowództwem generała Pieta Crinje i generała De la Reya, pokonały wojska brytyjskie. Jednym z bohaterskich żołnierzy tej bitwy był pochodzący z Pretorii, młody ochotnik Jopie Fourie, który został ranny i pojmany do niewoli przez Anglików. Po wojnie był aktywnym działaczem i kapitanem obywatelskiej gwardii burskiej. W 1914 roku przyłączył się do rebelii przeciwko inwazji rządu Południowej Afryki na kolonie niemieckie. W rezultacie został aresztowany, skazany przez sąd wojenny i rozstrzelany. Podobno przed egzekucją prosił żołnierzy, by "strzelali w jego afrykanerskie serce, nie w twarz".

Chodźcie burscy wojownicy, zostańcie bohaterami, nadszedł dzień zapłaty,

Wróg depcze nasze pola, stańcie na wprost ognia z armat

Angielscy żołnierze chcą podbić nasz lud, obiecują nam ból i smutek.

Ale jak już będziecie strzelać, to strzelajcie wprost (...) 

W moje afrykanerskie serce.

Maar as jy skiet, skiet my deur, as jy skiet, skiet my deur

As jy skiet, skiet my deur... my Afrikanerhart

20:26, piotrpiegat , pokazy
Link Dodaj komentarz »

Wirtualne Gęśle