Kategorie: Wszystkie | audycje | muzyka z płyt | pokazy | relacje | zapowiedzi | zdjęcia
RSS

audycje

czwartek, 21 października 2010

Nasza przygoda z muzyką łotewską zaczęła się kilka ładnych lat temu. Laiksne, Auli, Iļģi... to właśnie te zespoły można było posłuchać na Spotkaniach Folkowych w Czeremsze. Wtedy również pierwsze płyty z muzyką łotewską przywieźli ze swoich wojaży nasi przyjaciele Malwina i Artur Flaczyńscy. Odtąd zawładnął mną urok łotewskich melodii, śpiewny język o miękkim brzmieniu, łączący elementy bałtyckie i słowiańskie, dźwięki muzyki, nagrania zespołu Arpus Laika (o którym słuch już całkiem zaginął), no i oczywiście tradycyjne kokle. Ale o tym za chwilę.

Po długim przecieraniu szlaków na północ, przez litewską Dżukiję, Żmudź i Auksztotę, w tym roku na dłużej zagościliśmy na Łotwie. Kraj niby niewielki, ale za to jakie bogactwo tradycyjnej kultury i ludowej muzyki - wiejskiej, miejskiej, dawnej i całkiem współczesnej (post-folk). Odwiedziliśmy miejsca i regiony, z których muzyka ta się wywodzi: Łatgalię, Semigalię, Liwonię, no i rzecz jasna Rygę. To właśnie na tych ziemiach spotkały się aż trzy różne żywioły - ludy bałtyckie (Liwowie, Zemgalowie, Łatgalowie) z północy; ludy słowiańskie z południa i wschodu oraz ludy germańsko-celtyckie z zachodu. Połączenie ich kultur i tradycji, wpłynęło na obecny kształt łotewskiego języka i muzyki. W przeciwieństwie do języka litewskiego, łotewski jest pod silnym wpływem języków germańskich, ugrofińskich i słowiańskich. Wpływy te słychać w łotewskich pieśniach, ale też w odwiedzanych przez nas miejscach.

Na wschodzie, w miastach i miasteczkach Łatgalii (Latgale) - dawnych Inflantach Polskich - wyraźne są wpływy słowiańskie. Widać to nie tylko w narodowości (Rosjanie, Białorusini, Polacy) i religii (prawosławie i katolicyzm) okolicznych mieszkańców, architekturze, tradycji i kulturze, ale przede wszystkim w języku - odmiennym dialekcie łatgalskim. Na zalesionych i pofałdowanych terenach Pojezierza Łatgalskiego, spotykamy krajobrazy typowe dla dawnych Kresów Wschodnich: małe, pożydowskie miasteczka; drewniane, wiejskie chałupy; barokowe kościoły katolickie i pełne wschodniego przepychu (acz mocno niekiedy podupadłe) prawosławne cerkwie. Zdecydowanie warte odwiedzenia są: Ludza - najstarsze miasto na Łotwie; Krasław (Kraslava)  - tutejszy przyczółek polskości; Aglona - czyli tzw. łotewska Częstochowa; Rzeżyca (Rezekne) - prawdziwie łatgalska mieszanka kultur, z domieszką kuchni włoskiej (Little Italy) oraz prawdziwą dumą Łatgalów - postumentem Łatgalskiej Mary (tutejsza Statua Wolności), a także dawny, garnizonowy Dyneburg (Daugavpils), z monumentalną, carską cytadelą i wzgórzem 4 świątyń.


Środkowa i północna Łotwa to Liwonia (Vidzeme, czyli Śródziemie), kraina dawnego plemienia Liwów (Livlandia). Dawne Inflanty szwedzkie często przechodziły z rąk do rąk, będąc pod wpływami zarówno plemion bałtyckich i fińskich, jak i zakonu kawalerów mieczowych, biskupów ryskich, Polski i Litwy, Szwecji, aż w końcu Rosji. I tą różnorodność tu widać. Przez morenową wysoczyznę, malowniczym przełomem, przepływa tu rzeka Gauja, mijając rozłożone nad jej brzegami miasteczka i zamki (Cesis, Ligatne, Turaida, Sigulda). Natomiast w Araisi koło Cesis obejrzeć można odtworzoną na jeziorze, dawną osadę Liwów.  Z kolei nizinna Semigalia (Zemgale)na południu, to wpływy zarówno litewskie jak i germańskie. Dawne ziemie kawalerów mieczowych, wraz z pobliską Kurlandią (na zachodzie kraju) tworzyły Księstwo Kurlandzkie. To tu znajdziemy pełne przepychu pałace w Jełgawie (Jelgava) i Rundale, oraz ruiny zamku Bauska. Jednak prawdziwym kręgosłupem Łotwy jest Dźwina (Daugava), rzeka przemierzająca kraj ze wschodu na zachód. Od białoruskiej granicy, poprzez Łatgalię, prowadzi malowniczymi zakolami przez sam środek kraju, mijając stare, zabytkowe miasteczka (Jakabpils, Krustpils, Koknese). Poprzegradzana masywnymi zaporami (m.in. Auzkraukle z drogowym tunelem wewnątrz; Kegums i Salaspils), rozlewa się na kilka, niewielkich zbiorników wodnych. Aż w końcu dociera do Rygi, gdzie uchodzi do Bałtyku.

I to właśnie Ryga jest tym łotewskim epicentrum, gdzie wszyscy i wszystko co charakterystyczne dla Łotwy się spotyka. Hanzeatyckie miasto gotyckich zabytków i świątyń (Stare Miasto), drewnianej, rosyjskiej zabudowy i wielkomiejskiego, XIX-to wiecznego przepychu, pełne finezyjnie zdobionych, secesyjnych kamienic. To właśnie Ryga jest jednym z największych na świecie skupisk architektury secesyjnej. Rygi nie da się poznać w jeden dzień, a jedną z niezwykłych jej twarzy najlepiej oglądać po zmroku. Pełna świateł i życia "old Riga by night" naprawdę robi wrażenie. A jakby jeszcze ktoś chciał sobie odpocząć nad morzem, to warto odwiedzić (najlepiej po sezonie) pobliską Jurmałę - rozległy kurort nad Zatoką Ryską - z jej XIX-to wiecznymi, drewnianymi willami i uzdrowiskami, a także 35 kilometrową "białą plażą". (Zobacz Galerię)

Konwencjonalną podróż mamy więc za sobą - teraz najwyższy czas na muzykę. A wszystko zaczęło się od Iļģi, najbardziej znanego, łotewskiego zespołu. Grają muzykę post-folkową, opartą na tradycyjnych melodiach łotewskich, jednak z mocnymi wpływami brzmień celtyckich i skandynawskich. Zespół został założony w latach 80-tych w Rydze przez wokalistkę i skrzypaczkę Ilgę Reizniece. Od początku działalności koncentrują się na najstarszych tematach, związanych z życiem duchowym, świętami, obyczajami i rytuałami dawnych Bałtów. W brzmienie standardowych instrumentów rockowych (gitara, bas i perkusja), muzycy Iļģi wplatają brzmienia akustycznych instrumentów tradycyjnych i ludowych. Poza skrzypcami są to przede wszystkim kokle, dudy, akordeon, flety (na wszystkich gra Maris Muktupavels), a także giga (skandynawska lira) . Najbardziej typowe dla łotewskiej muzyki ludowej spośród tych instrumentów są kokle - gra na nich większość wykonawców folkowych. Kokle to instrument strunowy przypominający cytrę, fińskie kantele, albo rosyjskie gusli. Aby wydobyć z niego dźwięki, należy szarpać odpowiednie struny prawą ręką, a lewą wyciszać te zbędne, trzymając go przy tym na kolanach, na stole lub przewieszając na pasie przez ramię.
http://www.ilgi.lv/

Iļģi nagrali już kilkanaście płyt, z których każda poświęcona została odmiennemu tematowi z łotewskiej tradycji. Folk-rockowa Saules Meita (Córka Słońca) z 1998 roku, to tradycyjne melodie łotewskie, zagrane na instrumenty ludowe, z dużym wsparciem gitary akustycznej, basu, bębnów i bodhranu, wskazującym na silne wpływy szwedzko-fińskiej Hedningarny. Mroczne i mistyczne, niekiedy liryczne i energicznie, naładowane emocjami utwory, opowiadają o mitologicznej podróży rzeką dwojga młodych kochanków, pradawnych bałtyckich bóstw – Córki Słońca i Janisa (syna Boga). Sēju vēju (Sieje wiatr) z 2000 roku przedstawia piosenki o tematyce męskiej w tradycji ludowej, a już sam tytuł wyjaśnia ich przesłanie: "sieje wiatr, zbiera burzę". Kaza Kāpa Debesīs (Kozioł wspiął się do nieba) z 2003, to stylistycznie najbardziej zróżnicowany album Iļģi, zachowujący jednak korzenie w tradycyjnych dainach (pieśniach ludowych), melodiach i motywach ludowej muzyki. Totari (2005), to zestaw z pieśniami rytualnymi, poświęconymi przesileniu zimowemu. Ne uz vienu dienu (Nie na jeden dzień) z 2006 roku, zawiera tradycyjne, przeważnie skoczne i wesołe pieśni weselne, wykonywane na dawnych, łotewskich weselach, potrafiących ciągnąć się "nie przez jeden dzień".

Najnowszy album Īsākās nakts dziesmas (Pieśni najkrótszej nocy) z 2009 roku, to znowuż pieśni na łotewskie święto przesilenia letniego Jani, czyli najdłuższy dzień i najkrótszą noc w roku. Jani Nakts, to odpowiednik słowiańskiej Nocy Kupały, obchodzony na cześć pogańskiego bóstwa Janisa. Współczesne interpretacje dawnych, obrzędowych pieśni pogańskich pokazują głęboką symbolikę i znaczenie dla starożytnych Bałtów oraz magię przesilenia letniego. Święto Jani do dzisiaj masowo obchodzone jest na Łotwie (dwa dni świąteczne wolne od pracy), a sami Łotysze uczestniczą w nim - zwykle na łonie natury lub na wsi - w myśl zasady: "noc może i krótka, ale jej wspomnienie pozostaje na długo po wschodzie słońca". Jani jest uważany za czas, kiedy siły natury są najbardziej aktywne, a granica między światem fizycznym i duchowym jest najcieńsza. Dawnej ludzie chronili się przed demonami rozkładając wokół domostw gałęzie jarzębiny i cierni. Dzisiaj domostwa przystraja się gałęziami brzozy, liśćmi dębu i paproci, zaś mężczyźni i kobiety zakładają na głowy wianki z kwiatów i liści dębowych, śpiewają pieśni, odprawiają wróżby i zbierają na łąkach zioła, które podobno w tym czasie mają największą, magiczną moc. Główną częścią nocnej uroczystości jest poszukiwanie mitycznego kwiatu paproci, będącego symbolem długotrwałej miłości. Jednak najważniejszym elementem tych obchodów jest ogień, rozpalany o zachodzie słońca (Ligo) i palący się aż do jego wschodu (Jani). Łotysze rozpalają wielkie ogniska i wykonują przez nie tradycyjne skoki, mające zapewnić płodność i dobrobyt. Tradycyjną potrawą na Jani jest specjalny rodzaj żółtego sera z kminkiem, a tradycyjnym napojem jest rzecz jasna piwo (alus - w czasach pogańskich uważane za napój bogów). I jak tu się można dziwić, że miesiącem o największym przyroście naturalnym na Łotwie jest marzec? ;-)


Tradycyjną formą wokalną, charakterystyczną dla wszystkich krajów bałtyckich - w tym również dla Łotwy - jest sutartina. To archaiczna pieśń wielogłosowa, w której poszczególne brzmienia powstają poprzez stałe powtarzanie krótkich motywów melodycznych. Powstaje w ten sposób niezwykła harmonia, o tajemniczym i wciągającym klimacie, pełnym mrocznej atmosfery dalekiej Północy. Między innymi właśnie sutartiny wykorzystuje inny, folkowy zespół z Rygi, Laiksne - co w gwarze łatgalskiej oznacza Lilię wodną. Pięć grających na instrumentach ludowych wokalistek oraz jeden muzyk, wykonują utwory, z których przebija świeżość i radość wspólnego muzykowania. Pochodzą z różnych stron Łotwy, a ich repertuar składa się z pieśni i melodii ze wszystkich, łotewskich regionów - choć najwięcej z Łatgalii, gdzie ludowe tradycje zachowały się najlepiej. Większość z nich zaczerpnięta jest z nagrań archiwalnych i od śpiewaków ludowych. Ich styl śpiewania jest mocno zakorzeniony w dawnej, ludowej tradycji. Laiksne stara się odtwarzać autentyczne maniery wokalne, a wykonywane pieśni ubarwia łagodnymi, delikatnymi aranżacjami na skrzypce, akordeon, piszczałki, gitary i rzecz jasna kokle. To przeważnie bardzo spokojne pieśni rytualne, związane z obrzędami ludowymi i zmianami pór roku, pieśni miłosne i liryczne, ale też ludowe przyśpiewki i tańce. Grupa nagrała do tej pory cztery płyty: Kyukova Dzagyuze (Pieśni Kukułki, 2001); Janu nakti zelta rasa (Złota rosa nocy Jani, 2002) - pieśni związane z przesileniem letnim, obrzędem Ligo i Jani; Es jauna būdama (Ponownie jestem, 2003). Najnowszy album Putra (Bałagan, 2010), koncentruje się na trochę już zapomnianym gatunku tradycyjnej muzyki ludowej, czyli piosenkach wykonywanych po pracy, na wspólnych spotkaniach za stołem, rozmowach i wieczernicach. Piosenki pochodzą z archiwów i zapisów nutowych odnalezionych w wielu, malutkich, wiejskich parafiach na terenie całej Łotwy, ale też z Sukinavas - łotewskiej osady na Syberii.


01:02, piotrpiegat , audycje
Link Dodaj komentarz »

Kolejny zespół, bazujący na folklorze łatgalskim, to pochodzący z Dyneburga Laimas Muzykanti. Muzykanci Bogini Laimy (w bałtyjskiej mitoligii bogini losu i szczęścia) wykorzystują pieśni zebrane podczas wypadów do wiosek i miasteczek Łatgalii. Zaczynali jako muzykanci ludowi, uczestnicząc w nagraniu projektu wydawnictwa UPE: płyty z łotewskimi tańcami ludowymi Danco Dievis (Taniec Boga, 2000). W końcu postanowili zmienić brzmienie na dosyć wesoły folk-rock, dodając do skocznych, ludowych melodii rytmy rockowe. Laimas Muzykanti grają na wielu instrumentach tradycyjnych (kokle, hromka, dudy, skrzypce, róg pasterski, bęben, akordeon, cytra), z towarzyszeniem sekcji rytmicznej i elektrycznych gitar. W tej folk-rockowej stylistyce nagrali do tej pory dwie płyty: Gonam gona (2003) i Orkla Bolss (Odgłos pługa, 2007).


Wyjątkowym powodzeniem w krajach bałtyckich cieszą się wykonawcy muzyki dawnej. Zarówno zespoły muzyczne jak i tzw. grupy odtworzeniowe, odwołują się do zwyczajów i obrzędów staropogańskich, mrocznych rytmów bałtyjskich, dawnych pieśni bitewnych i rycerskich. Grupa Auļi to kilkunastu bębniarzy i dudziarzy. Ich energetyczne utwory oparte są na transowych rytmach bębnów i melodiach dud, z domieszką wokali i "buczącej" drumli. Całość bliska jest klimatom białoruskiego Starego Olsy. To głównie kompozycje instrumentalne, okraszone niepokojącymi szeptami i hucznymi pokrzykiwaniami. Wydali dotychczas dwie płyty: Sendzirdēju (Taniec Sendzira, 2005) i Auļos (2007). Ich muzyka jest swoistym wehikułem czasu - ma w sobie niezwykłą przestrzeń i pradawną, pierwotną energię.


Jednym z bardziej znanych, łotewskich zespołów jest Skyforger - pagan-metalowy zespół z Rygi, zafascynowany historią pogańskiej Łotwy. W ich utworach dominuje tematyka pogańska, pieśni o wojnie oraz mitologii bałtyjskiej. Ich muzyka, to potężna dawka ostrego metalu, z motywami przekształconymi z melodii ludowych oraz wstawkami dawnych instrumentów. Jedyna nietypowa, bo czysto akustyczna płyta, to Zobena Dziesma (Pieśń Miecza, 2003). Album utrzymany w stylu folkowym, granym na tradycyjnych, ludowych instrumentach (kokle, dudy, bębny, rogi, drumla). Mroczny, rytualny śpiew przenosi nas w czasy średniowiecza. Są to dawne pieśni, poświęcone rytuałom Bałtów, ostatnich pogan w Europie. Swoisty hołd złożony łotewskiej historii, kulturze i folklorowi.


Vilkači (Wilkołaki) to folkowy zespół z Rygi, a zarazem grupa rekonstruktorska, czyli tzw. Klub Rycerski, odtwarzający bałtyjskie społeczeństwo, żyjące w IX-XIII wieku, styl życia, wierzenia, bitwy, zabawy i śpiewy. Grupa to ponad dwudziestu członków – jedni grają i śpiewają, inni odtwarzają rycerskie walki, jeszcze inni to średniowieczni rzemieślnicy i lutnicy, wytwarzający dawną broń, sprzęty codziennego użytku, ozdoby i instrumenty. Na swoim debiutanckim albumie Ko kundziņi (2008) śpiewają o wojnach i bitwach, ale też o miłości i radości życia.

Kolej na dwie młode i mało znane grupy folkowe, odtwarzające tradycyjny śpiew i muzykę ludową. Grupa Ilža z Ludzy, przyjęła nazwę od niewielkiej rzeczki we wschodniej Łatgalii. Kultura Łatgalii dosyć mocno różni się od pozostałych łotewskich regionów. Ilža (CD 2008) prezentuje zarówno miejscowy dialekt, jak i ludowe pieśni, tańce oraz tradycyjne instrumenty (akordeon, lutnia, skrzypce). Grupa folklorystyczna Lāns, to cztery śpiewaczki i instrumentalistki, łączące tradycyjny śpiew ludowy z dźwiękami dawnych instrumentów (kokle, skrzypce, giga, flety, dudy, drumla). Kwartet prezentuje świeże i bardzo ożywcze interpretacje łotewskiego folkloru - zupełnie jak rodzaj lasu, od którego grupa zaczerpnęła swoją nazwę. Lāns, to młody las z przewagą jarzębiny i jałowca. Ich debiutancki album Lācenes un kazenes (Maliny moroszki i jeżyny, 2007) zawiera pieśni małżeńskie i weselne ze wszystkich regionów Łotwy. Piosenki opisują niekiedy bardzo dawne zwyczaje i rytuały weselne oraz małżeńskie.
Inna, pochodząca z Łatgalii artystka to Biruta Ozoliņa, ceniona na Łotwie wokalistka, o niezwykle delikatnym i pięknym głosie. Na swoim debiutanckim albumie Bolta Eimu (1999) Ozoliņa śpiewa ludowe pieśni ze swoich rodzinnych stron, sięgające korzeniami jeszcze XIX wieku. Jej cichemu, czystemu i jasnemu głosowi towarzyszą kokle, które brzmią momentami niczym delikatna harfa, cytra i drumla jednocześnie. Druga płyta Sirdsgrieži (Złamane serce, 2002), to również historia rodem z Łatgalii. Tym razem jednak to poetycka opowieść o radościach i smutkach młodej dziewczyny, bólu niespełnionej miłości i nieszczęśliwego małżeństwa. Liryczna opowieść chwyta słuchacza za gardło, bez trudu przenikając przez barierę języka. Siłę słów podkreśla mglista, lekko senna muzyka, grana zarówno na kokle, jak też na instrumentach klawiszowych, wiolonczeli, basie i perkusji. Ostatnią swoją płytę Ozoliņa nagrała wspólnie z muzykami jazzowymi pod szyldem Patina. Album Patina (2006) to połączenie melodii i charakterystycznego dla Łatgalów stylu śpiewu (bolsi), z nowoczesnym ethno-jazzem, jazz-rockiem, electro-world. W tym dosyć uniwersalnym brzmieniu world music, poza koklami, dominują już jednak instrumenty jazzowe: klarnet, saksofon, klawisze, bas i perkusja.


Nie można nie wspomnieć tu o kolejnej, nietuzinkowej postaci na łotewskiej scenie muzycznej. Ainars Mielavs - piosenkarz i kompozytor z Rygi, właściciel cenionego wydawnictwa muzycznego UPE. Nazywany „łotewskim Johnnym Cash'em”, tworzy zarówno solo, jak i z zespołami – dawną legendą sceny rockowej Jauns Mēness i obecnym, folkowym Mielavs un Pārcēlāji, czyli Mielavs i Przewoźnicy. Bezgalīga lēnā deja (Niekończący się wolny taniec, 2008), to trzeci album tego trio, na której znalazły się folkowe ballady "o miłości i łotewskości”. Tematem pieśni Ainarsa jest przede wszystkim miłość i poezja, ale również aktualne teksty o otaczającej go rzeczywistości, jego uczucia, pragnienia i ideały. To łotewskie "pieśni dla dorosłych" - trochę powolne i smutne, trochę dowcipne i melodyjne, jednak zawsze niezwykle bezpośrednie. To proste i dyskretne melodie z doskonale powściągliwym akompaniamentem gitary akustycznej (Gint Sola) i szemrzącej perkusji.


 

Na koniec parę słów o płytach z serii Latviešu tautas mūzikas kolekcija /Kolekcja łotewskiej muzyki folkowej, kompilacyjnych albumów wydawnictwa UPE. Jest to zupełnie unikatowa, zapoczątkowana w 1999 roku, seria około 20 tematycznych albumów, nagrywanych przez najlepszych, łotewskich muzyków folkowych. Ich motywem są zarówno style i gatunki w łotewskiej muzyce ludowej, jak też sama tematyka zebranych utworów.

Pierwszy w serii Pagānu Gadagrāmata (Rocznik pogański, 1999), nawiązuje do dawnych pogańskich wierzeń i rytuałów związanych ze zmianami pór roku. Kompozycje i pieśni ułożone zostały w pięć części, odpowiadających porom roku: Atkusins (przedwiośnie), Pavasaris (wiosna), Vasara (lato), Rudens (jesień) i Ziema (Winter). Nie jest jednak typowy zbiór pieśni ludowych - przeciwnie, jest to album koncepcyjny. Utwory nie są specjalnie żywe lub taneczne, ale muzyka jest bardzo wyrazista, urozmaicona i wciągająca. Głównym pomysłodawcą i organizatorem całego projektu jest Ugis Praulins (śpiew, kokle, kalimba, chiński flet i klawisze), a wspomagają go m.in. muzycy Ilgi: Ilga Reizniece (wokal, skrzypce); Maris Muktupavels (wokal, dudy i akordeon) i Gints Sola (gitary).

Ci sami muzycy stoją za kolejnym projektem jakim są Kołysanki (Šupuldziesmas, 2000). Są to piękne kołysanki dla najmłodszych dzieci, pochodzące z kolekcji Jekabsa Vitolinsa. Śpiewane bardzo prosto i delikatnie bez żadnego akompaniamentu lub jedynie z cichym dodatkiem kokli.
Całkiem inny projekt to Alus Dziesmas (2001), czyli Piosenki piwne, poświęcone zwyczajom i kulturze picia piwa, nieodzownej części łotewskiej tradycji. To folkowe piosenki biesiadne, skoczne, wesołe i śpiewane chórem. Jak sami muzycy przyznają: "ożywienie tradycji picia piwa i jej wzmocnienie poprzez śpiew, pomaga przypomnieć tradycję przodków - kultury picia piwa towarzysko, od święta, bez upijania się i przede wszystkim z hucznym śpiewem". Album Līgo (2003) to nowe aranżacje dawnych, staropogańskich pieśni na najkrótszą noc w roku - główne święto łotewskiego kalendarza. To minimalistyczne (gitara, duduk) i pełne zadumy, muzyczne spojrzenie na słońce, księżyc, ogień, przyrodę - drzewa i rośliny - symbolizując letnie przesilenie. W projekcie wzięło udział aż sześcioro wokalistów, w tym m.in: Zane Šmite i Ainars Mielavs, a całość chwilami bliska jest nastrojom znanym z nagrań Dead Can Dance.

Riga Dimd (Brzmienie Rygi, 2005) to tytuł kolejnego albumu, który został zapożyczony od tradycyjnej, łotewskiej pieśni, pochodzącej z XIX wieku, jednej z najbardziej znanych melodii na Łotwie. Z zegara na wieży kościoła Św. Piotra na ryskim Starym Mieście, co 3 godziny rozlega się właśnie ta melodia. Na płycie znalazły się pieśni i ballady o codziennym życiu w Rydze, śpiewane przez różnych wokalistów, ułożone tematycznie na cały dzień, od wschodu do zachodu słońca. Za niezwykłą atmosferę nagrań odpowiadają wokaliści i muzycy (m.in: Zane Šmite, Ilze Grunte i Ainars Mielavs). Obok pieśni i tradycyjnych instrumentów (kokle, dudy, gitara), na płycie słychać brzmienie współczesnej Rygi - odgłosy miasta: ruch uliczny, kroki, dzwonki, wrony, biura, puby, itd.

Liku bēdu zem akmeņa (Ukryłem swój smutek pod skałą, 2007), to kompilacja najbardziej skocznych, wesołych i melodyjnych, łotewskich piosenek ludowych, bardzo popularnych wśród Łotyszy. Wprowadzające bardzo pogodny nastrój, pełne radości, opowiadają dowcipne historyjki, które oczywiście zawsze kończą się szczęśliwie. Piosenki zostały zaaranżowane i nagrane przez Alexandra Dmitriyeva (gitara, buzuki, mandolina) i Mārisa Muktupāvelsa (akordeon), a śpiewają m.in: Kristīne Kārkle, Liga Priede i Ainars Mielavs.

To oczywiście tylko część tego, co można znaleźć na półkach z tradycyjną i folkową muzyką łotewską. A co roku wydawane są nowe tytuły i przybywa debiutantów. To niespodziewanie bogaty przekrój muzyczny, jak na tak niewielki kraj. Pomimo tego widać, że Łotysze chcą i potrafią sięgać do swoich tradycji i muzycznych korzeni, bo właśnie między innymi w tym upatrują szansy na zachowanie własnej, narodowej i kulturowej tożsamości. A przecież tak małemu narodowi wcale nie jest o to łatwo. Posłuchajcie więc łotewskiego języka i muzyki - to wciąga.

Zapraszam więc do posłuchania łotewskiej muzyki w najbliższej Muzycznej Mapie Jaremy w internetowym radiu RadioWid.

00:51, piotrpiegat , audycje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 października 2009

Pierwsza po wakacjach Muzyczna Mapa Jaremy w internetowym radiu RadioWid, poświęcona była litewskiej Auksztocie, prastarej krainie będącej historycznym zalążkiem "Wielkiej Litwy". Ze względu na położenie w dorzeczu górnego Niemna, a także pagórkowatą, polodowcową rzeźbę terenu, Auksztota (Aukštaitija) nazywana jest Litwą Górną (aukštas - wysoki). To właśnie tu postanowiliśmy w tym roku spędzić kilkanaście ciepłych i słonecznych dni sierpnia. 

Obecna, północno-wschodnia część kraju to rdzenna siedziba Litwinów, kolebka litewskiej państwowości. Dialekt auksztocki jest jednym z dwóch dialektów języka litewskiego. Do XIII wieku tereny te zamieszkiwały liczne plemiona Bałtów, które nie tworzyły jednolitego państwa. Później związkom plemiennym zaczęli przewodzić książęta (kunigasi). Najwybitniejszym z nich był Mendog (Mindaugas), który zjednoczył bałtyckie plemiona, przyjął chrzest i koronował się na króla Litwy. Pierwsze wzmianki o tych ziemiach pochodzą ze średniowiecznych kronik, gdzie pisano o umacnianiu Austechia - terra regis Lethowie (Auksztoty - ziemi króla Litwinów). Kontynuatorami tych dążeń byli kolejni książęta: Gedymin (Gediminas), Olgierd (Olgierdas), Kiejstut (Kiejstutis), a po nich Jagiełło, który wszedł w sojusz z Polską, ponownie przyjął chrześcijaństwo dla Litwy, a w końcu został wybrany na króla Polski. W 1410 roku pod Grunwaldem (Žalgiris) rozegrała się jedna z największych bitew średniowiecza, dzięki której Litwa stała się niezależnym państwem, na czele którego stanął Wielki Książę Witold (Vytautas). Wielkie Księstwo Litewskie szybko stało się największym państwem w ówczesnej Europie. Litwini podbili ziemie słowiańskie stanowiące obecnie tereny Białorusi, Ukrainy, wschodniej Polski i zachodniej Rosji. Właśnie Mindaugas, Gediminas i Vytautas są dzisiaj najbardziej wynoszonymi na piedestał postaciami historycznej Litwy. W tym roku na wielką skalę obchodzone jest Tysiąclecie Litwy.

Nabardziej znanym zespołem folkloru rytualnego, opartego na pogańskich wierzeniach Bałtów jest wileńska Kúlgrinda (w języku dawnych Bałtów, oznacza to "tajemniczy podwodny szlak"). Związani z rodzimowierczym ruchem Romuva, zaczynali jeszcze w 1990 r, w czasie gdy Litwa przechodziła odrodzenie narodowe. Prowadzeni przez "kapłanów" JonasaIniję, przedstawiają dawne, pogańskie obrzędy, zachowując charakterystyczny, oryginalny śpiew, entuzjazm i autentyzm rytualnych pieśni. Jedyne w swoim rodzaju sutartines wykonują z akompaniamentem bębnów, kobz, piszczałek, skrzypiec i innych, tradycyjnych instrumentów.

W 2001 roku członkowie Kúlgrindy wraz z wileńskim, pagan-metalowym zespołem Ugnélakis, stworzyli wspólny projekt pod nazwą Žalvarinis. To połączenie pieśni pogańskich z metalowym brzmieniem ciężkiego rocka. W utworach z krążka Žalvarinis (2002) mroczny, rytualny śpiew przenosi nas w czasy, kiedy bałtyckie brzegi zamieszkiwali ostatni poganie na terenie Europy. Po sukcesie tej płyty projekt Žalvarinis zaczął funkcjonować już jako samodzielny zespół. Na kolejnych płytach Žalio vario (2005) i Folk n" Rock (2008), w pełen ekspresji sposób łączą mocne, hard-rockowe, gitarowe granie z interpretacjami dawnych pieśni ludowych. W skład zespołu wchodzi czterech muzyków grających na gitarach (lider i kompozytor Robertas Semeniukas) i perkusji oraz trzy urodziwe wokalistki (Ineta, Egle i Laurita). To wybuchowa mieszanka rockowej energii, żywych kolorów i melodyjnych, ludowych głosów wokalistek, które ze swoimi długimi niemal do pasa włosami, wyglądają jak wróżki z pradawnych, bałtyckich legend i opowieści.

 

Tradycyjna muzyka ludowa na Litwie jest bardzo silnie związana z odrodzeniem i podtrzymywaniem narodowej tożsamości. Symbolem tego była tzw. "Śpiewająca Rewolucja" w 1990 roku. Litwini przeciwstawili się rosyjskiej okupacji poprzez zbiorowy śpiew, często w bezpośrednio wobec sowieckiego wojska. W ten sposób podkreślali swoją narodową odrębność. Brzmienie litewskiego śpiewu i muzyki ludowej jest bardzo archaiczne, być może dlatego, że przez dziesięciolecia kraj ten był odizolowany od współczesnych nurtów muzycznych i kulturowych. Wyraźne są inspiracja bliskością natury i dawną kulturą bałtycką (muzyką, folklorem, przyrodą, wierzeniami…), przechodzącą w ciągu ostatnich, kilkunastu lat okres silnego odrodzenia. Kultura bałtycka jest bardzo stara, silnie zakorzeniona i nawiązująca do tradycji pogańskich. Nurt nawiązujący do tych tradycji nazywany jest na Litwie neo-folkiem. Tematyka ludowych pieśni (dajnos) odnosi się do świąt i pór roku, ludowych obrzędów, miłości, życia rodzinnego, wojny, magii (o losie, pracy i siłach przyrody). To także pieśni ludyczne, wyrażające radość z uciech życia (pieśni biesiadne). Język dajn jest barwny, z różnorodną stylistyką i symbolami. Auksztockie dajnos, to dwa, odmienne typy pieśni wielogłosowych. Polifoniczne sutartines, to dawne pieśni śpiewane na kilka głosów, swoisty rodzaj kanonu. Nowsze dajny dwugłosowe valiavimai, z prostym rytmem i łatwą tonacją, śpiewane są do dzisiaj przez mężczyzn podczas pracy w polu.

Atalyja (co w gwarze oznacza "Nadchodzi  deszcz"), to kolejne, bardzo oryginalne, folk-rockowe interpretacje litewskiej muzyki ludowej. Dawne, auksztockie i żmudzkie pieśni kalendarzowe (świąteczne), obrzędowe (weselne) i polifoniczne sutartines, wykonywane są w nowoczesnych, ciepłych i żywych aranżacjach. Zespół łączy tradycyjny ludowy śpiew (niekiedy w formie medytacyjnych improwizacji) trzech wokalistek (Gedimina, Audrone, Darutė), grę na tradycyjnych instrumentach (kokle - bałtycka cytra, fletnia pana, skrzypce, dudy, drumla), z elementami rocka progresywnego, art- i jazz-rocka, funku (gitary elektryczne, bas i perkusja) i muzyki indyjskiej. Muzyka Atalyji urozmaicona jest dźwiękami orientalnych instrumentów z północnych Indii (bambusowy flet poprzeczny bansuri oraz tabla). Z pierwszej, najbardziej tradycyjnej płyty Atalyja (2001) usłyszeliśmy dwie tradycyjne pieśni: dżukijską Dvarai (Dwory) i auksztocką Liepa (Lipa), zaś z bardziej rockowej płyty Močia (Matka) (2004) tytułową, wielogłosową pieśń z okolic Birż. Jasne brzmienia oraz tematyka najnowszej płyty, wydanej w tym roku Saula Riduolėla (Słoneczny Krąg), nawiązują do tematyki Słońca (a więc pór dnia, roku i związanych z tym rytuałów) oraz obrzędów weselnych. Żmudzka Žemaitiu ruoks, to piosenka weselna ("Nasza siostra, nasza panna młoda odeszła na zawsze"). Saula Riduolėla, to z kolei pieśń rytualna ("Krąż, Boskie Słońce, Krąż przez wieki").

Dawniej na Auksztocie mieszkano w pojedynczych zagrodach lub wsiach ulicowych, w których domy stały wzdłuż drogi, a zabudowania gospodarcze w głębi podwórza. Do dzisiaj zachowało się ponad 40 takich zamieszkałych, starych wsi. Można je oglądać jako tzw. wsie etnograficzne ("żywe skanseny"). Nam udało się zobaczyć kilka z nich: Salos IIVarniškiai, Vaišnoriškė, Šuminai, Kretuoniai. Ciekawe ślady dawnych zajęć Auksztotów to przede wszystkim Muzeum Pszczelarstwa w Stripeikiai, w którym oglądaliśmy wymyślnie rzeźbione, drewniane ule, barcie i sprzęt pszczelarski. W starym młynie wodnym w Ginučiai zachowały się wszystkie oryginalne urządzenia, które jeszcze w latach 60-tych ubiegłego wieku mieliły mąkę. W Paluse stoi najstarszy na Litwie drewniany kościół, zaś w lesie nad brzegiem jeziora Lusiai ciągnie się szlak drewnianych posągów. Rzeźby przedstawiają bajkowe postacie z auksztockich opowieści i legend - przedziwne stwory, diabły, wiedźmy, rycerzy...

Keisto Folkloro Grupė, to nazwa, którą tłumaczy się jako "Dziwna/ osobliwa Grupa Folklorystyczna". Pomimo, że wykonują litewską muzykę ludową, nie jest to typowy zespół ludowy. Jednego z głównych przedstawicieli neo-folku na Litwie, założyło na początku lat 90-tych 8 muzyków z Kowna - wśród nich znawca instrumentów ludowych Gvidas Kovėra. Wykonują dawną muzykę i pieśni ludowe, w których słychać własny, rozpoznawalny styl, oparty na improwizacji, medytacji dźwięku i mistrzostwie gry na najrozmaitszych instrumentach ludowych - zarówno litewskich, jak i europejskich; z Australii i Ameryki Południowej (różne, egzotyczne grzechotki); nie wspominając o tych wynalezionych przez siebie. Uz juriu mariu (Daleko, hen za morzami) (2002), to piąty album w dorobku KFG. Przeważają tu stonowane melodie, lekki, czysty śpiew, z którego przebija głęboka tęsknota. Z tego klimatu wyłamuje się jedynie żartobliwy, biesiadny Svotai, svotai, znany u nas z folkowej, "multilingwistycznej" interpretacji Kapeli Drewutnia (Pliołke żesali). 

15:44, piotrpiegat , audycje
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2

Wirtualne Gęśle